Masz widocznie lekką i przepuszczalną glebę, skoro rosną ci wrzosy wrzośce, borówki, a na takiej glebie agrowłóknina( nawet folia budowlana jak piszesz, bo włókniny kiedyś nie było) nie jest takim złem.Jednak na glinie i ogólnie mokrych glebach/miejscach w ogrodzie jest przyczyną wielu chorób
Załącznik dla dociekliwych: Winien jestem jeszcze dwie, trzy opowieści do kompletu. Jak się wprowadzałem tam w te posośniakowe ogrody, śp. sąsiad opowiadał, jakie to drzewa tam ogrodowe sadzono, których już nie ma. Teraz, kiedy sąsiada nie ma, nie ma jego ręką sadzonych tam drzew, i mnie
Rurki wkopane w zarysie korony drzewa przyszłych rozmiarów] to nie jest głupi pomysł. Zasila się tak i drzewa na wysepkach wśród asfaltobetonu ulic miejskich, jak i staruszka Bartka spode Zagnańska. Temu ostatniemu bardzo to pomogło, gdy diagnozowano mu szybkie zejście. Ale na piaskach cała
moje dziecko nie chce chodzić na karate. na basenie też niespecjalnie mu zależało, ale nalegałam. woli zdecydowanie rower. albo zabawy w ogrodzie (ostatnio też prawie "w glinie" bo produkował z siostrą ziemię ogrodniczą na trawniku). i co?
wymieszałabym z piaskiem - a najlepiej zrobiłam badanie na ph. Jeżeli ziemia po wzięciu w palce nie rozpada się tylko lepi - przewaga jest gliny. Trzeba by było trochę wymieszać. Za ciężka zbita ziemia nie jest dobra w szklarni - tak myślę
> dziś po południu jadę z chłopem na targi eko pogoda w sobotę była jak drut do samego wieczora, normalnie wiosna. starsze dziecko naliczyło 5 motyli a młodsze zobaczyło wieczorem nietoperza, muchy latajo, komary zro. wczoraj już nie było taki hopsiup, jak zapowiedzieli lalo od rana do
regularny ogród przed elewacją tylną, zastąpione zostały malowniczym krajobrazowym założeniem parkowym w typie angielskim. Dwór o murach konstrukcji szkieletowej wypełnianych gliną i cegłą, otynkowanych, jest niewielką parterową budowlą założoną na rzucie prostokąta, z wysuniętym półkoliście ryzalitem w
Najpierw napisz coś o warunkach, jakie masz w ogrodzie. Ziemia, nasłonecznienie, wiatry no i w jakim regionie mieszkasz. Jedne rośliny potrzebują ziemi kwaśnej, inne wapiennej; jedne rosną dobrze w glinie, inne na piachu. I nie każda roślina zimująca bez problemów pod Zieloną Górą będzie się
"moist but well drained", czyli gleba, która trzyma wilgoć, a jednocześnie nie ma stagnującej wody. Latem jest u nas sucho, glina zamienia się w beton i nie mając zainstalowanego nawadniania automatycznego, lata się jak kot z pęcherzem z wężem ogrodowym. Ogród leśny wymaga właśnie idealnego drenażu i
Ludzie mają tu czosnek w ogrodach, ale faktem jest, że głównie na nasłonecznionych stokach i rabatach wzniesionych, pewnie właśnie ze względu na drenaż. Nasz klimat to 9 miesięcy mżawko-kapuśniaczku z okazjonalnym prawdziwym deszczem, a 3 miesiące letnie opadów właściwie nul. Ponoć allium, o ile w
Pinkpink jest zdecydowana użyć gypsum w ogrodzie i jest to jej pełne prawo. Poważnie wątpię, czy uzyska ona pożądane rozluźnienie gleby, no, ale do odważnych świat należy. Jak nie spróbuje, to się nie dowie. A nuż się uda. Gypsum sypie się na dno każdego dołka pod roślinę, a na rabatach już
sposób wykończyłam we własnym ogrodzie. Jeśli więc usprawniać to calutką rabatę, a nie poszczególne dołki. Wiem, że to oznacza roboty od cholery, ale w szerszej perspektywie taka polityka się opłaci. W końcu każda roślina, która padnie, to wyrzucone w błoto (a raczej glinę) pieniądze.
/lokalizacja. Podróżować JEST bosko, z drugiej strony jest to przeżycie w różnorako agitujące (pardon, ale słowa odpowiedniego w PL-spiku nie ma). Z jednej bowiem strony widzi człek, na przykład ja, jak bosko jest mieszkać w górach, lasu początek w ogródku mieć, oblepić sobie ścianę w klopie prawdziwą gliną z własnego