lubię iglaków, koniec kropka, zwłaszcza nienawidzę tuj (poza formowanym żywopłotem). Prawdzie ogrody są kolorowe, kwitnące, pachnące. Uczestniczę w światowych wystawach ogrodniczych i zawsze dominują w ogrodach kwitnące roślinki.(Tuj nie spotyka się). Dziś pijąc poranną kawę na tarasie urzekły
ja tez mam ciężką ziemie choć nie gliniasta, bo w Bretanii gliny jak na lekarstwo i dlatego nie mam cegieł z odzysku :( pod każda roślinę wykopuje dol większy dwukrotnie od tego co przewidzieli, na spod warstwa spora żwiru, potem ziemia z dołka przemieszana z piachem i z kompostem a potem to już
> I żeby by > ło jeszcze w tym roku zielono obsieje działkę nawozem naturalnym np żytem. Miałam ci to zaproponować :) A zamiast trawnika może być milion rożnych rzeczy. Żwir, a w żwirze tu i ówdzie jakaś ciekawa bylina (tylko wtedy odpada latanie po ogrodzie w szpilkach :) ). Płyty z
ogrodzie i kopac w glinie... Luiza-w-Ogrodzie Forum AUSTRALIA Re: Ale sie wpakowalam... kielbie_we_lbie_30 16.07.12, 23:59 Odpowiedz I z powodu twoich zakupow tez wydalam forse choc obiecywalam sobie ze wiecej zadnych ciuchow!!! I za to siem zemszczem: hrancuski!!! I powtarzam! Jeno czerwone
degustowalam wspaniale nalewki.Teraz siedze w towarzystwie gruszkowki przed Fedowym kompem i mecze sie z chrancuska klawiatura. Po cholere byly mi takie wakacje? Trzeba bylo siedziec w ogrodzie i kopac w glinie... Luiza-w-Ogrodzie
Pol dnia spedzilam w ogrodzie, zanim zaczelo padac. Row do wykopania okazal sie pieciometrowy, w glinie takiej ze mozna z niej robic cegly bez wypalania (czyli tak jak normalnie w moim ogrodzie). Zrobilam dwa metry a reszte zlecilam Buszmenowi. Poza tym wsadzilam rabarbar, reszte pyrkow, jakas
nalewki.Teraz siedze w towarzystwie gruszkowki przed Fedowym kompem i mecze sie z chrancuska klawiatura. Po cholere byly mi takie wakacje? Trzeba bylo siedziec w ogrodzie i kopac w glinie... Luiza-w-Ogrodzie
Pol dnia spedzilam w ogrodzie, zanim zaczelo padac. Row do wykopania okazal sie pieciometrowy, w glinie takiej ze mozna z niej robic cegly bez wypalania (czyli tak jak normalnie w moim ogrodzie). Zrobilam dwa metry a reszte zlecilam Buszmenowi. Poza tym wsadzilam rabarbar, reszte pyrkow, jakas
dzialan w ogrodzie i corocznie sciolkuje te rosliny przekompostowaną korą, lub korą drobnomieloną-z drzew iglastych. Rozklada się, zakwasza i dokarmia roslinę. Zimy u nas mroźne i wietrzne, wiec troszkę pierwsze dwa okazy w szpalerze 15 sztuk sa oznaczone dzialaniem wietrznych wiatrow, ale nie
, ktora pewnie sie obsunela i rozlaczyla w trakcie ruchow gruntu (glina puchnie od wilgoci i kurczy sie w czasie suszy). Jutro wypozyczy elektrycznego kreta i bedzie przetykal, ale chyba sie nie obejdzie bez wykopania i wymiany zatkanego fragmentu. Jezeli jest gdzies we frontowym ogrodzie, to pal licho
wilgoci i kurczy sie w czasie suszy). Jutro wypozyczy elektrycznego kreta i bedzie przetykal, ale chyba sie nie obejdzie bez wykopania i wymiany zatkanego fragmentu. Jezeli jest gdzies we frontowym ogrodzie, to pal licho, ale jesli pod cementowym podjazdem to bedzie niezle odkuwanie. Smrodliwie fekalne
wybrani na te stanowiska . Jeżeli pisarze narzekacze mają coś ciekawego do zaproponowania to niech wtedy piszą a nie z nadmiaru czasu siedzą i klepią w klawiaturę czy potrzeba czy nie. I jeszcze Ci powiem że bardzo trafiłeś - nie podoba się ogród trzeba zmienić na inny , albo prywatnie kupić działkę i