pierwotna forma to Siemowit. Ma ładne zdrobnienia. Ziemek, Ziemuś, Ziomuś ^^ Tadeusz I Władysław, Edward - podobają mi się imiona retro, ale nie te typowo polskie z końcówkami "sław" i gdy ich skróty To Tadek, Władek, Edek(końcówka "dek"), choć Edward z tych podoba mi się jeszcze w jakimś stopniu. Moje
, Anika to " http://www.behindthename.com/name/anika German, Dutch and Danish diminutive of ANNA ", czyli obcojęzyczne zdrobnienie od Anny. Coś jak Nadia, Marika czy też Lena. Do Nikona nijak nie pasuje, natomiast Jagna także jest zdrobnieniem, o czym zapewne wiecie (od Jadwigi lub tez Agaty - Jagaty
Zdecydowanie Stefan . Antek i Ignaś już mi się trochę 'przejedli', chociaż nie można im odmówić uroku. To bardzo fajne imiona ze świetnymi, naturalnymi zdrobnieniami. Jeremiasz też w porządku, chociaż wolę Jeremiego.
mnie jej rosnąca popularność; nie wiem czy na dzień dzisiejszy jeszcze nazwałabym tak córkę Aniela - super Jagna - dla mnie to zdrobnienie od Agnieszki; a skoro jeszcze mówisz, że dziwnie brzmi w Szwajcarii, to bym ją odrzuciła Podsumowując - jestem za Anielą, ewentualnie Heleną. Z pewnością
tym, to zostałabym przy tym imieniu, które macie, jeśli jedynym problemem są zdrobnienia babci. To przecież można zmienić - wystarczy z tą babcią poważnie porozmawiać. Inna sprawa, jeśli imię faktycznie "nijak się nie przyjęło" i Twój syn wyjątkowo do niego nie pasuje, a Ty sama (i ojciec dziecka) za
Też uważam, że wszystkie w mniejszym lub większym stopniu pasują do Laury. Dziewczynka: Alicję bym odrzuciła, bo jest zbyt popularna. Popieram Lilianę i Liwię - bardziej podoba mi się ta pierwsza, poza tym ma więcej zdrobnień (choć nie wiem, czy Wam to przeszkadza, bo macie w końcu dość ciężką
Odrzuciłabym wszystkie imiona, które w oczywistych zdrobnieniach kończą się na "-ek". Unikałabym też imion "szeleszczących" - wystarczająco szeleści już nazwisko. Adam, Albert, Brunon, Bazyli, Cyprian, Dawid, Daniel, Dionizy, Ernest, Eryk, Filip, Gustaw, Hubert, Igor, Ignacy, Iwo, Jeremi, Julian
myślicie: > - Jeremi I....m > - Marceli I....m Imię Jeremi zdrabniałabym: Jeremiś, Remi, Remik. Z Maurycym zdecydowanie większy problem. Może Mauryś? Miałam kiedyś podopiecznego Maurycego na półkoloniach, przyjaciel nazywał go Marcysiem (nie podoba mi się to zdrobnienie), a pozostałe
W polskim alfabecie nie ma litery x, więc jeśli już to Maks, ale jest on zdrobnieniem - od Maksyma, Maksymiliana, Maksymina... Mnie osobiście bardzo podoba się Maksym :) Wiem, że nie ma się co przejmować opinią innych, ale jednak sąsiedzi mogą pomyśleć, że postanowiliście "spapugować". Patryk - nie
Alana zupełnie mi się nie podoba, Ninę odbieram jako zdrobnienie, ale zdecydowanie lepsza Nina niż Alana. Hektor moim zdaniem ok :) Moje propozycje: Anatolia (zdrobniale Tola), Blanka, Dagna, Dalia, Damroka, Domicela, Emma, Eunika, Flawia, Florentyna, Gaja, Ida, Idalia, Jaśmina, Klara, Kornelia