chcesz wyedukować z tego PiS czy co? daj spokój - nie jestem fanem PiS... nie namawiaj mnie na to... ja cię rozśmieszam? no dajże spokój to ja niszczę breloczki i kieliszki z powodu zagrożenia symboliką? tak samo mi nie wadzą symbole komunizmu jak i nazizmu - nie symbole stanowią bowiem zło... al
Skoro Smoleńsk mu jednak teraz zaszkodził, to powinien przeprosić głośno Kluzikową, która w kampanii prezydenckiej nie pozwoliła na posługiwanie się tym hasłem. -- "Kiedy ktoś mnie po pijaku obrzyga w autobusie, to nie jest obraza. To jest obrzydliwość. Nie każdy może mnie obrazić. Prezes PiS
co tam kradzież numerów telefonów z bazy którą administruje kandydat u Palikota będą lepsze wałki - Januszek jest gwarancją i jeszcze no kochani tego wszak chcieliście ;-) -- w moich postach nie wszystkie błędy ortograficzne są zamierzone ;-) Pn, 17-10-2011 Forum: Lublin Wątek: O i tu się znów zgodzę z Joaśką
- Krzysiu/Krzys Krzychu, Krzysisko. imponeross: > Piotr - Piotrek - Piotrus Piotrucha. imponeross: > Krystyna - Kryska - Krysia Krycha. imponeross: > Joanna - Aska - Asia Joasia, Joaśka, Asieńka, ... imponeross: > Jak by nie patrzec - dosc skomplikowane
Joaśka co ty za piśmidła tu promujesz co? Pieronek się spłoni? żartujesz sobie? lepiej napisz coś od siebie - będzie ciekawiej pzdr. -- w moich postach nie wszystkie błędy ortograficzne są zamierzone
oj Joaśka są i przebierańcy - powiadam ci Anglię powstrzymał a PZPNu nie potrafi... tak bywa pzdr. ps. Ryż Kz Joanno - trzymajmy się tematu ;-) -- w moich postach nie wszystkie błędy ortograficzne są zamierzone
- alergia), też nie je dużo, max. 150-180g, Joaśka, przeczytaj jeszcze raz to, co napisałaś. Twoje dziecko wcina niesamowite ilości! Przypomnę, że żołądek dziecka jest taki, jak jego piąstka. Mój (14 miesięcy) zjada takie ilości: na obiad jedna fasolka szparagowa, na kolację gryzek chlebka (często
" "Józef" - ok do szefa czy jakiegoś profesora, ale w stosunku do znajomych?), "Joasia", "Joaśka" nawet nie wspominam, "Joanka" nigdy nie słyszałam, ale niespecjalnie mi podchodzi. Ale oczywiście jeśli Wam się podoba to możecie nadać, macie tylko szansę usłyszeć kiedyś od swojego dziecka to, co ja nieraz
, że mam z tym problem i wiem dlaczego ale to już inna historia na inny wątek. Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję. Joaśka
Joaśka, mam 11-miesięcznego synka i absolutny brak schematu: je jak chce. Jak jest marudny, to biorę do kuchni i daję kawałek chleba, mięsa lub warzywa. W 99% przypadków nie chce, zrzuca na podłogę, rozgniata. Daję pierś - ssie. Tak wygląda nasz dzień i nasze posiłki. Na dłuższe spacery biorę