To proste, bo Kaczor bez swojej republiki kolesi znaczy nic. Ale takie jego rude prawo, bo wygrał wybory. Teraz poczekamy na ten wzrost poczucia bezpieczeństwa. Tzn. poczeka te 70 % z 30%, co na Kaczyzm głosowało. Reszta raczej złudzeń nie miała w tej materii.
prawdziwy Polityk nie daje się ponieść emocjom, a jeśli...to przepada z kretesem...a tu - w III RP - robi się z politykiera wielkiego bohatera, który ..." delikatnie odpowiedział na zaczepkę!!".- Jeśli go Warszawiacy chcecie, to gratuluję... ale nie daj BÓG aby kiedyś Polacy wybrali tego lakier
indris napisał: > Ten styl komunikowania się z elektoratem możnaby nazwać KACZYZMEM To styl komunikowania się z proletariatem. Inaczej mówiąc z marginesem z Pragi.
O ile wiem, Lepper NIGDY nie odezwał się tak do WYBORCY. Ten styl rozmów z elektoratem zasługuje raczej na nazwę "kaczyzm".