A ja oglądam wenezuelską telewizję propagandową, ale wyłącznie z powodów językowych. ;) Trzecia kawa już wypita. -- People are stranger, people in danger...
Pada pada i pada, przegryzam do was drożdżowym ciastem i przepijam kawą za zdrowie
undead.mortis napisał: bardziej boli ukrywanie niż wywalenie kawy na ławę moze Ciebie - ale daleko nie wszystkich.
tu ci rację dam heh co do orędowników ;) o wierności najlepiej niewierzący opowie wierność wymuszona nakazana wpojona nie jest wiernością prawdziwą wierność powinna być własnym wyborem wewnętrznym czy jest dobrze czy deko źle ale jeśli już cyrograf się podpisze to tylko szczerość pozostanie i
No nie można tak kawę na ławę. Największego chojraka tym zestrachasz. Od kiedy to pułapka lata za myszą, co ? Typa trzeba miesiącami oplatać misterną pajęczyną westchnień, kaprysów, foszków i poczucia winy. I dopiero po takiej uwerturze, można go szybkim sztychem nabić na rożen. W ruinie ta nasza
G. ale... bez lubrykantów nic pustynia inne czasy i wymagania puzzel jakim byś nie był nie dopasisz nawet do wypicia kawy herbaty czy bro teoria spiskowa taka a wracając do twej odp poległeś bez racji wyżej starasz się o opatrunek nic więcej Twoje Jamen Moje FTS -- morituri te salutant
A ja pamiętam jak tata wymieniał się z sąsiadem kartkami. I pamiętam, jak wszyscy znajomi zbierali kartki z alko i kawą na przyjęcie ślubne sąsiadów. I pamiętam, jak potem wszystkie sąsiadki razem gotowały coś z niczego, żeby młodzi byli zadowoleni. I jak wszyscy się bawili na tym przyjęciu. I to
Ja przytyłem, a później schudłem bez ślubu po pójściu do pierwszej roboty, jak się siadło na tyłku na 8 godzin. A wcześniej biegałem między zajęciami i budynkami. Żywiłem się kawą i papierosami. De facto, na studiach też przytyłem w stosunku do liceum (bo wcześniej byłem jak wiór), ale to już
Dziś znowu obrządek. Zioła wykiełkowały. Z nieobrządku tylko kawa w kawiarni w parku w Konstancinie. Вот и всё. ;) -- People are stranger, people in danger...
Cześć Słońce :* No pytałam, bo nie odchodzi się tak bez kawy... ;) Jak się tu zawiera znajomości, to należy się liczyć, że ktoś się zmartwi "tym odejściem twojem". A że owo zbiegło się z głośno odgwizdanym odejściem Autosi, to w głowę zachodziłam, czy wy się sparowałyście czy co? :D A jeśli chodzi
A gdzież tam. Jakie fochy? :> :P A tak poważnie: czemu ci ta zbitka do mnie pasuje? Bo mnie się bardziej podobała zbitka Marcysi. Aż się kawą oplułam :D
temat... Wątek założony z dwóch powodów: 1. żeby forum nie umarło :P 2. żeby Gwen mógł wreszcie pisać :D Kawą nie częstuję ale miłego dnia życzę :)