Ja robiłam zakupy w PiP. Z każda dostawą jest co raz gorzej i chyba zastanowię się nad zmianą. Zaczęło sie od skrzydełek. Przywiezione w czwartek wieczorem w sobote rano nie nadawały się do niczego. Kolejna dostawa to przeterminowany kefir Nastepna to kiełki słonecznika już na pierwszy rzut oka
lat rósł w górę. Niech nikt kiełka małego z dębem nie przymierza. Tradycja naszych dziejów jest warownym murem, to jest właśnie kolęda, świąteczna wieczerza... To jest ludu śpiewanie, to jest ojców mowa, to jest nasza historia, której się nie zmieni. A to co dookoła powstaje, od nowa, to jest nasza
lat rósł w górę. Niech nikt kiełka małego z dębem nie przymierza. Tradycja naszych dziejów jest warownym murem, to jest właśnie kolęda, świąteczna wieczerza... To jest ludu śpiewanie, to jest ojców mowa, to jest nasza historia, której się nie zmieni. A to co dookoła powstaje, od nowa, to jest nasza
jabłkowego. Mogłabym jeść to codziennie. Często robię też sałatkę - śmietnik: mieszam w dużej misce sałatę lub mix, pokrojoną paprykę, pomidory, 2-3 jajka albo ser mozarrella albo parę różyczek surowego brokuła, kiełki, zalewam to sosem z łyżki musztardy sarepskiej połączonej z oliwą z oliwek i pieprzem
akurat gotuję i co mi smakuje. Czasami w drodze do pracy dokupię jogurt/kiełki, paczkę pestek z dyni czy słonecznika. Zafiksowanie na przepisach utrudnia życie. Lepsze są "świadomość" (Co lubię i z czym, co powinnam jeść i dlaczego), praktyka (na co mam czas) i co mogę kupić (co mają w najbliższych
A może małymi kroczkami? Zamiast jeść cokolwiek, albo to, co jesz, jedz coś zdrowego i nie tuczącego, np. pogryzaj suszone owoce, kiełki, pestki? Albo znajdź sobie bardzo angażujące zajęcie (może zaczniesz się przygotowywać do maratonu wiosennego? albo zapiszesz na jogę?). Wiem z doświadczenia
etrycznymi na wieczór. 3. Krem kozie mleko/oliwkowy do rąk. 4. Balsam masło kakaowe lub oliwkowy Ziai do łydek zimą. 5. Do ciała: oleje winogronowy, rycynowy (tak, ten rycynowy na tę dolegliwość), z kiełków pszenicy, oliwa z oliwek. Wymieszane doprawione olejkami eterycznymi, 1-2 razy w tygodniu na noc
- nie jadam na surowo ziemniaków, korzenia pietruszki, buraków, fasoli - 2latek to juz moze jesc wszystkie warzywa o ile nie ma jakichs alergii pokarmowych - spróbuj zup-kremów, dzieci na nie dobrze reagują - kolorowe kanapki z pastami z warzyw albo np słonecznika a na to troche kiełków, buźka
surówce są drobno pocięte kiełki(nie cierpi ich)ale razem ze szczypiorkiem dla niepoznaki ...że do koktajlu truskawki+mleko+cukier puder od jutra będę dosypywała sproszkowany błonnik
. Ale generalnie wrzucasz co masz w domu (buraczki z barszczu pokrojone w kostkę, jajka, kiszone/konserwowe ogórki, sałatę, kapustę pekińską, oliwki, kukurydzę, zielony groszek, ziemniaki, marchewkę, pora, jabłko, żółty albo każdy inny ser, kiełki, cebulę, rybę z puszki, dynie w occie, pomidory