Bardzo dobry. Jak skrót da się wymówić jak słowo, to tak się wymawia. Nie tylko TSUE, ale i ePUAP, BOR, i masa innych. -- Buziak kobiety, którą zęby bolą, pożądanym nie jest. (z lektur szkolnych)
'...do takich nazwisk też może dojdę...' Ostatnio w radioeterze w kilka kwadransów dosłyszałem ze 3, 4 nazwiska kobiece typu Twardy / Suchy czy Dębowy. Niektóre z dodatkiem nazwiska rodowego danej kobiety - jak dla mnie brzmiało to jako ucieczka przed sprofilowaniem. Wart niezłej analizy ten
Tytuł jest zmyłkowy, a przynajmniej niejednoznaczny. Bo w mojej firmie palą wiadrami w sensie ilości wypalonych cygów (glównie przez kobiety), a nie jakby się mogło wydawać, używania wiader jako paliwa. :) https://scontent-man2-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/10400326_1106504949020_4585460_n
Są inne rasy psów. Taki pies na kobiety na przykład. Czy można powiedzieć, że ma pieskie życie, jak kobieta na niego "tfu" urok rzuci? -- Pustelnia
nie wypadało użyć w towarzystwie stają się neutralne ("kobieta") i odwrotnie ("kutas"). Inwencji Polakom nie zabraknie. Aczkolwiek często ostatnio stajemy się prymitywnymi importerami ("fuck", "shit"). Kornel
To z tego filmu. Piękna kobieta. -- Pustelnia
symbolizowanej przez nie grozy, ale Rząd nie może pójść na taką łatwiznę. A przecież jest w nim tylko jedna kobieta -- czy odpowiedzialność za kolejność na liście będzie spoczywała wyłącznie na jej słabych barkach? Jednak obywatel musi wiedzieć, kto jest bardziej narażony przy przypadkowym spotkaniu
co piekarnik to… inna...' >>> ...piekarnik, to inna... C. No i ten seksizm: '...Będziesz musiał się przyłożyć...' Bo …kobieta nie umie się przykładać do grzybów? To też by można nazwać seksizmem: '...haftowania kordonek...' >>> ...kordonków... Wiem, wiem - spór
Rozumiem rolę wielokropka w budowaniu suspensu, ale 22 razy w nieskomplikowanym artykule o suszeniu grzybów w sposób nieszczególnie ekscentryczny? -- Buziak kobiety, którą zęby bolą, pożądanym nie jest. (z lektur szkolnych)
inne zwierzęta, czyniąc dokładnie to samo, mogą tylko zdechnąć, jest jeszcze dziwaczny rodzaj ,,męskoosobowy'' stawiający kobiety po stronie tych innych zwierząt; a był jeszcze inny obyczaj, żeby do najwyższego funkcjonariusza państwowego zwracać się w liczbie mnogiej: Wasza Królewska Mość, chociaż
podpiszesz się pod zdaniem: "Wczoraj wieczorem 4 ameby zmarły wskutek zanieczyszczenia wody w Wiśle"? > A zresztą kiedyś trzeba w końcu dorosnąć i przestać udawać, że ryba to nie mięs > o, kobieta to nie człowiek, a człowiek to nie zwierzę. Przecież w wątku chodzi o coś odwrotnego
była szprotka. Trudna do wymówienia pod wpływem- uległa językowej atrofii zszedłszy zatem do archiwum figuruje tamże oraz w formie fiszki. Cóż jeszcze? -o drobnicy można w nieskończoność. I tak- ławica to np. kobieta na ławce pod smażalnia w Łebie.
Rybka lubi pływać. Pamiętacie przedświąteczne obyczaje z czasów PRL? W wigilię Bożego Narodzenia w zakładach pracy było przyzwolenie na wcześniejsze wychodzenie; dotyczyło to zwłaszcza kobiet, bo "baby do garów". W tym czasie panowie też się urywali (chociaż odbywało się to często na terenie