stefan4 napisał: > apersona: > > zarywał w młodości do mocno starszych, ustosunkowanych pań z wielkiego > > świata. > > A może to po prostu takie czasy były? Artysta miał obowiązek przymilania się d > o wszystkich kobiet w okolicy. Niektórzy nawet
stefan4 napisał: > No to tak wiele się nie zmieniło... Ale to Balzac zmienił. Wszystko zaczęło się właśnie od tytułu Kobieta trzydziestoletnia. Przed nim wiek bohaterki literackiej, która mogła budzić miłosne zapały kończył się na dwudziestce. Balzac stworzył Kobietę... w latach
"Love rat" jest terminem bardziej piętnującym, niż oddającym istotę rzeczy bo, jak stefan4 zauważył, po polsku też można to określić. My możemy przebić Anglików i uzupełnić o odpowiednik żeński. Moja propozycja dla takiego mężczyzny to "latawiec", a dla kobiety "obiegówka".
, te kobiety dobrze ją znają, więc są przygotowane na pokonanie zapałczanej teorii chaosu. > > - Zaś co do meritum, to tym postem ingerujesz w poważną dysputę naukową i ją niweczysz, pomiędzy prawdziwymi oświeconymi mężczyznami... No to umówmy się, że jeszcze tylko odpowiesz mi na
każdym razem zapałkę z tego samego pudełka, a tu taki dziwny wynik! > O tym, że ona myślała, że za każdym razem warunki początkowe miała identyczne, zapewne wiesz, tylko nie przewiedziała np. że drugi zapałek był wilgotny, a trzeci się złamie. Ot, te kobiety! Żona - mówisz? Przecież żadna żona
samo co NAPOIĆ, tyle, że ten pierwszy jest duuużo bardziej ekspresyjny. Krótko mówiąc WPOIĆ jest to w szkolnym rozumieniu prawie na siłę napojenie umysłu wiedzą. > Całkiem źle poszło z ustalaniem, kto co rozebrał. W PRL(u) prawie wszystkie historyczki (bo najczęściej były to kobiety) opowiadały
mujer pobre - kobieta, która nie ma pieniędzy pobre mujer - biedna, nieszczęśliwa kobieta
taki kozak. > > Niemieckie Zicke jest negatywnym określeniem kobiety. Ale kozy to też te w nosie... Dlaczego na te kozy też się mówi kozy?...
randybvain napisał: > Niemieckie Zicke jest negatywnym określeniem kobiety. ====================================== Dalsze przykłady z tego samego resortu: " https://forum.gazeta.pl/forum/w,567,166019219,166019219,Justyna_Zyla_w_Playboyu.html Zyckenaufstand " Ot, co
-wladyslaw-slownik-mitow-i-tradycji-kultury.html+18+gru+2014+-+Cztery+litery+-+niedo%C5%82%C4%99ga%2C+fajt%C5%82apa%2C+fujara%2C+niezgu%C5%82a%2C+oferma%3B+eufemistycznie+zamiast+%22dupa%22%3B+zob.+Kiep.+Cztery+niezr%C3%B3wnane+kobiety+muzu%C5%82man%C3%B3w%3A+1.+Chadid%C5%9Ca+(zob.)%2C+2.+Aisza+(zob.)%2C+3.+Fatima+(zob.)%2C+4.+zob.+Maria
bimota napisał: > A TO Z TEGO WYNIKA, ZE BYLA CZLONKIEM BURZY. Kobieta w ogole może być członkiem?
arana napisała: > Stefanie, jesteś wielki, więc peruki z głów – a może i skalpy! Peruki, chilijki i ekwadorki! P.S. Natchniony telewizorem pytam, czy kobieta schlebiająca najnowszej modzie jest trendowata
%87-1998-32973 Niebezpieczna piękność? Mówi o podobnej dziewczynie i o wiele lepiej przedstawia osobowość Marany, niż robi to słowo rozpustnica. Balzac pisze podobnie: http://cyfroteka.pl/ebooki/Marany-ebook/p02013557i020 Tej kobiecie było na imię MARANA. W tej rodzinie, czysto kobiecej, od trzynastego wieku pojęcie