Stanisław - Stanisława (kogo, czego) Może to zbieg okoliczności, a może zaszło skojarzenie dopełniacza z feminizacją. Król - Królowa (przymiotnik) Krót - krót-(s)-ej, krótka (-ki/-ka dawna forma tworzenia przymiotników) Ścieżka: pol - Krótka, cze - kratkaa, więc może po rosyjsku k
Chyba raczej jest to znamię rewerencji, z jaką nasi przodkowie otaczali płeć piękną. Formant -ek, -ka, -ko zaczął być doczepiany do wyrazów chyba dopiero w średniowieczu. Dawniej: kʸrot-yjͥ, kʸrot-ͥšjͥ, później dopiero zdrobniale kʸrot-ʸkyjͥ. Tak, miot
tej problematyce "Kobieta pięćdziesięcioletnia". A może nawet "Kobieta siedemdziesięcioletnia"!
arana: > Balzac naszych czasów zatytułowałby książkę o tej problematyce "Kobieta > pięćdziesięcioletnia". Ta ,,kobieta trzydziestoletnia'' w ostatnim rozdziale miała lat 50, ale wyglądała znacznie starzej. To by znaczyło, że Balzak nie uważał, jakoby 50 lat to już koniecznie był
No właśnie, tu pod poniższym linkiem jest o Paniach wyzwalających się spod jarzma (wiadomo jakiego!). krytykapolityczna.pl/swiat/feminizm-w-czasach-neoliberalizmu-fraser/ Cyt
anak0nda: > Ale nie na polu bitwy, tam nie ma królowej. Na polu bitwy jest Hekate -- bogini widm, z mieczem do zabijania, pochodnią do siania pożogi, biczem i sznurem, żeby ludziom nie było za dobrze na świecie. Na polu bitwy są też boginie zemsty, Erynie: Alekto (niestrudzona), Tyzyfone
anak0nda napisała: > W szachach mojego dzieciństwa była poza tym królówka, nie królowa. Był król, kr > ólówka, laufer (nie goniec), wieża, konik (nie skoczek) i pionek. ======================= Nu, ty ze Slonska pochodzisz! Ot, co... -- Tato! Mamo! A dlaczego my żyjemy u
stefan4 napisał: > ewa9717: > > Markowski już dopuscił tą kobietę, przynajmniej w mowie ;) > > Ten rozdział pisma od mowy jest jeszcze gorszy. Mówiona głoska ,,ą'' (jak w > ,,panią ''), występująca na pozycji, na której gramatycznie właściwa jest > głoska
ewa9717 napisała: > imponeross napisał: > > W jezyku jest bowiem poprawne to, co jest > > czesto uzywane, nie ma innego kryterium poprawnosci. > > No to najporawniejsza ze wszystkich jest panienka nieciężkich > obyczajów stosowana jako przecinek, boć
To temat mojej pracy rocznej z HLP, niestety nie mogę znaleźć żadnych przydatnych materiałów, opracowań , jakichkolwiek form pomocy... o samych sowizdrzałach jest oczywiście bardzo dużo, ale o tym, jak opisywali kobiety niestety nie mogę nic pożytecznego znaleźć. Czy ktoś mógłby mi coś polecić?
Schodzi albowiem domina w tym związku jest mężczyzna; Przejąwszy role kobiety doprawia jej cycki w talerzu, a sam, mimo mikrych rozmiarów zostaje tężyzną. tak w skokach narciarskich jak w życiu, to dzięki deklinacji w kombinacjach /alpejskich / z boya robi się przybyszewskiego .. I wice
arana napisała: > Pytań jest więcej ... Co jest?! Założyłam wątek o mężczyźnie, a ciągle nam schodzi albo na kobietę, albo na płeć. Jakieś wnioski?
Obecnie żona prezydenta to pani prezydentowa, inaczej perwsza dama. A jesli prezydentem byłaby kobieta, to jej mąz byłby.... prezydentowym, pierwszym panem? no bo chyba nie prezydentem. Z kolei kobieta-prezydent nie mogłaby byc nazywana prezydentową, bo byłoby to mylące... Co o tym sądzicie?
Czytalem ten esej... Mnie bulwersuje tylko meska forma nazwisk w formie przymiotnikowej oznaczajaca kobiete, np. Lucyna Dębowy, Lucyna Ciepły, Teresa Mały. Czasem - dla jaj - podpisuje sie jako dr gin. Anna Bajzelek-Pochwiasty... -- <><> kicioR <><> Obejrzyj jezyk:
Często o Bogu mówi się bozia i nie jest to rzeczownik męskiego rodzaju tylko nietypowo zakończony na "-a". Bozia jest rodzaju żeńskiego, co o tyle jest dziwne, że Bóg według biblii jest ewidentnie ojcem, mężczyzną, ewidentnie nie jest kobietą, co ma tradycyjne konsekwencje w braku kapłanek
Bozia dała.
potworkiem. Albo tłumaczymy oba człony, albo nie. Żona - każda kobieta. Żona ślubna - małżonka, związana kontraktem, przyrzeczeniem. W sensie staropolszczyzny, każde przyrzeczenie jest formą ślubowania - ale nie każde ślubowanie jest ślubem, {Areku}. Choćby się homoseksualne związki
> Moze polskie slowo 'malzenstwo' jest w takim razie nietrafne i nalezaloby wprowadzic inne?.. wiesz, przepraszam, ale trochę mi to przypomina początki komputeryzacji w Polsce; kiedy to niektórzy protestowali przeciwko kalkom z angielskiego; wprowadzali bardziej trafne, polskie określenia;