Ja ci polecam ten tekst. forum.gazeta.pl/forum/w,1157,112440295,112450448,To_tez_z_powodu_zlego_samopoczucia_kontrolera_.html I czekam na
Rosyjski nawigator zauważył, że "częstą przyczyną katastrof lotniczych jest to, że załoga nie ufa przyrządom, lecz zdaje się na swoje odczucia". "Zniżali się tak szybko, że nawet kontroler nie nadążał z wydawaniem komend" - oznajmił. "Kontroler powinien był bardziej stanowczo zażądać
Wy nam odpuścicie kontrolera - a my wam naciski :-) Całą winę zwali się na śp pilotów Tu-154 i wszyscy czyści .... DLACZEGO TO MNIE NIC A NIC NIE DZIWI ? :-/
sprzyjać rozwojowi katastrofy" - pisze "Kommiersant". Gazeta wyjaśnia, że "polscy eksperci domagali się bardziej wnikliwego zbadania roli smoleńskiego kontrolera, który najpierw nie zabronił lądowania Tu-154M, a następnie spóźnił się z komendą: 'Sto Pierwszy, horyzont!'; Rosjanie, ze swej strony
"polscy eksperci domagali się bardziej wnikliwego zbadania roli smoleńskiego kontrolera, który najpierw nie zabronił lądowania Tu-154M, a następnie spóźnił się z komendą: 'Sto Pierwszy, horyzont!'; Rosjanie, ze swej strony, dawali do zrozumienia, że ich zdaniem, na rozwój niezwyczajnej sytuacji
- a wy nam naciski :-))))))))))))))))) Całą winą obarczamy polskich pilotów - i wszystko gra :-)))))))))))))
Zaznaczył, że zgodnie z ogólną zasadą, na ostatnim tysiącu stóp - ok. 300 metrach - jeżeli załoga nie otrzyma od kontrolera z ziemi informacji, że widzialność na lotnisku jest równa lub lepsza niż minima do lądowania, nie można podchodzić do lądowania. - Należy natychmiast odejść na go