Jeśli chodzi o podręcznim "Już w szkole", w I klasie wszystko jest razem, nie ma rozgraniczenia na matematykę i j.polski. Ten podział jest od klasy II. Można wtedy kupić sobie osobno podręcznik i ćwiczenia, a matematyki nie kupować. Ale zgadzam się, że nie ma idealnych podręczników.
Podręczniki do nauczania zintegrowanego składają się z szeregu części - polski i matematyka są osobno. Osobno są też karty pracy i wszelkie ćwiczenia. Nie znam dobrego podręcznika - w szkole moich dzieci pracują na "Wesołej szkole", dla mnie to nuuuuda.
przy 35 osobach to mogli z równie dobrym rezultatem śpiewać wykłady z matematyki dyskretnej 7-8 osób to maksymalna efektywnie ucząca się grupa -- iou
deleine napisała: > przy 35 osobach to mogli z równie dobrym rezultatem śpiewać wykłady z matematyk > i > dyskretnej > 7-8 osób to maksymalna efektywnie ucząca się grupa Jasne, dlatego też nie mieliśmy pretensji do prowadzącego zajęcia a do dyrekcji, że nie
Syn (2 lata 2 miesiące) ogląda obrazki w "Szkolnej encyklopedii. Matematyka" (którą jego mama wiele lat temu dostała jako nagrodę na zakończenie roku w podstawówce, nie żebyśmy mu takie rzeczy kupowali). W pewnym momencie wskazuje obrazek i woła: - Hipejbojojda! - To nie jest hiperboloida, to
matematyki ;)
No i obnażyłaś moją niewiedzę ;-) Skoro matematyka i fizyka, to może jeszcze chemia... Chyba spytam u źródeł ilustratorskich - Pan Butenko na pewno najlepiej zorientowany. -- Książki naprawdę b(r)ombowe
Tej to chyba nie, ale Lowszyna o matematyce dla najmłodszych było kilka części. -- Książki naprawdę b(r)ombowe
Może dla siedmiolatka to trochę za wcześnie, ale może nie - warto kupić książkę "Diabeł liczbowy" autor Hans Magnus Enzensberger. Mój syn, fan matematyki,przyrody i piratów :) "pochłonął" ją w wieku lat dziewięciu, a jego dziadek, który podczytywał z doskoku tylko wzdychał, że takich książek
polecam książki Władimira Lowszyna, wydane kiedyś przez Wydawnictwa "Alfa" 1. "Zerko żeglarz" (ta jest o geometrii) 2. "Zerko, czyli trzy dni w KArlikaniii" (ta o arytmetyce) 3. "Czarna maska z Al-Dżabaru" (o algebrze) oraz "Kiermasz pomysłów, matematyka, klasy 0 - III" wydane kiedyś przez
? Występują: duch bez głowy, długonogi kościotrup, tata wampir z wampirkiem, wielki potwór i mała myszka. No i jeszcze oficjalne mieszkanki samotnego starego domu – Kruszynka z mamą. Matematyka ze sznurka i guzika - w sprzedaży od 27 maja tekst: Kristin Dahl ilustracje: Mati Lepp
Nie chcę Cię martwić, ale już i piąty wyszedł ;-P Seria zyskała mój szacunek sposobem tłumaczenia, dlaczego warto się uczyć (i to bynajmniej nie sztuk walki i sposobów przetrwania, a języków i matematyki). -- Książki naprawdę b(r)ombowe
i2h2 napisała: > Seria zyskała mój szacunek sposobem tłumaczenia, dlaczego warto się > uczyć (i to bynajmniej nie sztuk walki i sposobów przetrwania, a > języków i matematyki). To co napisałaś skojarzyło mi się z serią o Morsie i Pinkym. Był już może wątek na ten temat
Moja córka nie cierpi matematyki, ale Jeleńskiego sobie podczytywała. Z nowszych rzeczy pamiętam Vohlanda "Łamigłówki i zagadki logiczne dla dzieci i młodzieży". Ostatnio miałam też w ręku Raifenschneidera "Techniki trenowania umysłu" i tam też była część poświęcona zagadkom logicznym.
zainteresować nawet dziesięciolatka. Jeśli kojarzysz stały dział Świata Nauki "Gry matematyczne", wiesz pewnie, kto to Martin Gardner. Jego "Zabawną matematykę" można polecić osobom w każdym wieku. Jeśli dziecko ma zapędy do zagadek w stylu "kto powiedział prawdę, a kto nie" można w ciemno polecić
Rozumiem, że Wam w tym roku przybyło czasu?:) Czasem się zastanawiam, co byśmy mogli robić, gdyby nie muzyczna:) Zobacz tę serię PWN "Matematyka. Daj się uwieść!" itd. I tę serię Zielonej Sowy "Matematyczne śledztwo", na końcu każdej części jest słowniczek.
Raczej chęci. W nowej szkole pani od przyrody jest inspirująco-zachęcająca. Podobnie pani od matematyki - zrobić dla szkoły Mikołajki Matematyczne - dla mnie szok ;) Podwójny. Bardzo mnie ta sytuacja cieszy, ze się K. wciąga i to w tym kierunku (a nie pierdołowato