Lepiej nie mieć alimentów ,niż mieć jeszcze pasożyta na głowie. -- ----------------- Życie ma tyle kolorów, ile potrafisz w nim dostrzec.
Wywal ojca za drzwi i za próg nie puszczaj. To pasożyt, tylko Cie okradnie z kasy, czasu i emocji. Pożyczając mu, okradasz własne dziecko. Za jego przygodne potomstwo nie jesteś odpowiedzialna, jesli krzywdzi Twoje dziecko - za drzwi. Jeśli Twój ojciec i jego partnerka zaniedbują dziecko, właściwe
możesz zrobić czegoś w stylu powiadomienia policji o porzucenia dziecka, a nawet jeśli to nie jest prawda to postrasz tym ojca. Co za paskudny pasożyt...
się postarał, co znaczy, że nie jesteś mu obojętna. Na swój chory sposób poważnie obawia się Ciebie :) Nie kontaktuj się z nim już inaczej niż przez adwokata. Wreszcie możesz odciąć się od tego pasożyta. I już nie masz powodów, żeby dawać się mu wykorzystywać. -- W 1899 roku komisarz
TY jesteś materialistką? TY? Za wszystko płacisz, harujesz jak wół, a ten sk....el nie daje Ci ani grosza i bezczelnie mówi Tobie, że Ty jesteś materialistką! To kawał gnoja i cwaniaka, truteń, pasożyt, czy nie możesz go wywalić (przynajmniej jego nie będziesz utrzymywać) i podać do sądu o alimenty
muszą się na to zgodzic? „ Ktoś wyżej napisał, że wszystko to jest wina męża.” Wiele osób o tym pisalo ale ja najbardziej dosadnie, w tym nazwalam go trutniem i gnojem. Cynicznym pasożytem i wykorzystywaczem. „Nie do końca się z tym zgodzę. Od matki dzieci nic nie wymaga ale ona jako matka sama
Obrzydliwym pasożytem to jest ten Twój mąż. Jedzenie, które on zżera tez jest kupione za Twoje pieniądze i ugotowane przez Ciebie? Jeśli tak, to traktuje dom jak darmowa restauracje. Przede wszystkim przemyslalabym budowę domu z tym typem. I tak jak już Ci radzono- jak najszybciej do sądu o
pieniadzach bo zaraz sie konczy awantura czuję się przez to jak jakiś śmieć albo pasożyt, mam stany depresyjne...Mąż tego nie widzi co więcej złości się jak tylko zobaczy choćby lze w moim oku...
ciapa, leń i maruda, a także pasożyt komunikacyjny. -- Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania. x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to
posłuszeństwa. A wytresowane dzieci nie za bardzo umieją się uwolnić z takiego klinczu, nie widzą, że byłyby w stanie poradzić sobie bez tego "wsparcia". Niezwykle rzadko zdarza się, że matka ledwie wiąże koniec z końcem, żeby utrzymać pasożytów z małym dzieckiem. Pewnie, że się zdarza, ale to ułamek takich
Ojojojoj... Jak czytam to mi aż oczy z orbit wychodzą. Generalnie ja mam w sobie taki kompas równości i sprawiedliwości, nie cierpię gdy w życiu nie ma równowagi, gdzie jest jakaś asymetryczna relacja przecząca wszelkim prawom natury, etyki, gdzie ktoś jest pasożytem a ktoś jeleniem. Zdziwiła mnie
mapt napisała: > Pierniczysz. Znajomy jest artystą. MA własną firmę, nagrody za twórczość > i tytuł doktora jednej z uczelni z kierunku jaki uprawia. Ależ oczywiście. Można sobie pozostać artystą-pasożytem, a można też zostać artystą "po godzinach", a poza tym zarabiać na
Co robi?! Jaki biznes, przecież on niczego nie rozkręca. Siedzi na dupie i udaje, że uczy się haftu krzyżykowego. Przecież to pasożyt, który nie pracuje od lat i nie zanosi się na to, że przyniesie jakiekolwiek pieniądze.