to taki skokowy przełom. Gucia wybrała sama (na urodziny), chyba dlatego, że mało tekstu na stronie. Cieszy ją, że książka gruba i widać jak zakładka się przesuwa, no i sporo się dzieje. Jednocześnie kończy chłopca i pingwina (czyta po 3 strony). Nie naciskam, czyta czasem stronę, czasem 10
dziecięce pytania, wspierając rodziców we wprowadzaniu ciekawskich w tajemnice świata. Dlaczego pingwinom nie marzną stopy? Czy można jeść i pić, stojąc na rękach? I skąd na świecie wzięło się tak wiele języków? Bartek zastanawia się, dlaczego papużka o imieniu Pikuś, należąca do jego kuzyna Olka, nie spada
wybór. W ten sposób pojawiły się u nas takie pozycje jak m. in. "Wynalazca", "Zęboszczotki", a ostatnio "395 pingwinów" (czytane i oglądane na przemian z kolejnymi tomami "Harrego Pottera", którego też wcale nie planowałam mu jeszcze dawać do czytania). I odwrotnie, muszę się mocno nagimnastykować, żeby
: maleksiazki.pl/katalog/chlopiec-i-pingwin.html?search=product&string=ch%C5%82opiec+i+pingwin Urocza i ostatnio czytana non stop :) One wszystkie moim zdaniem świetnie nadają się i dla dziewczynki i dla chłopca, więc będą dobrą wspólną lekturą, choć oczywiście upodobania dzieci mogą mieć różne, ale duże szanse, że zaskoczy. A skoro zakupy stacjonarne, to od razu możliwość przejrzenia i
Wszyscy mają psa tylko nie ja Ja ciebie wyleczę, powiedział Miś Seria o Peterze i Lenie O żółwiu, który chciał spać Przemyt Chłopiec i pingwin O małym krecie, który chciał wiedzieć kto mu narobił na głowę Tato, popłyńmy na wyspę Guciu i Cezar Cudaki-Opaki Tygrysek musi mieć rower
telefon. Czy one zbyt abstrakcyjne?? Napiszcie słówko. Z Mapami i innymi Mizielińskimi mam kłopot, że chyba jednak nie spełniają kryterium dużych i wyraźnych ilustracji. Też szkoda. A Torty? Chłopiec i pingwin? Jabłonka Eli? A może Czarnoksiężnika z Oz z ilustracjami Ingpena? O Basiach mimo
absurdalne (ten statek pomalowany w kwiaty czy króliki udające pingwiny:), podeszłam do nich z ostrożnością, po mężowskich przygodach z "Drabinkiem i Makaronką" - inną czeską książką, która jest fatalnie przetłumaczona (ale też przygody jakieś takie, hmmmmmm). Ale "Bob i Bobek" to zupełnie inna liga. A
, Troska, Zadurzenie), Pasztety, do boju! Clémentine Beauvais i cykl Girl Online Zoe Sugg. Jeśli chodzi o mnie, to w 2018 na nowo odkryłam Olivera Jeffersa. W pracy, na zajęciach z dziećmi często wykorzystuję jego książki: Chłopca i pingwina, Serce w butelce, O niezwykłym chłopcu..... i najnowszą: Jestem
o dwóch pingwinach i innych na ten temat, ale "Zlatankę" chyba kupię, żeby go poruszyć. Pamiętam jak opowiadała o tej książce Pija Lindenbaum w roku 2007 na Bałtyckich Spotkaniach Ilustratorów. Potem, w http://www.bromba.pl/poczytaj/poczytaj.htm recenzji świeżo nabytej na BSI "Nusi i wilków
własne pióra? A pingwiny nie odmrażają sobie stóp? Dlaczego śpiące ptaki nie spadają z gałęzi, a stonoga nie ma stu nóg? "Zagadkowa niedziela" powstaje z myślą o najmłodszych, ale wraz z nimi programu słuchają całe rodziny. Wspólnie szukamy odpowiedzi na zagadkowe pytania i odwiedzamy najbardziej