wstążkę taka jak na zaproszeniach. Żałuje,że nie mam zdjęcia, bo musze przyznać,że ładnie mi wyszło <ah ta skromność> Na drugi dzień po weselu nawet menager naszego hotelu pochwalila nasz plan :D Brytf, opcje w materiałem też miałam. Próbowałam kilka razy,ale wychodziło dośc niefajnie
Galapagos, tez sama robiłam nas plan stołów ;-) to zdecydowanie wydaje sie o wiele trudniejsze niz wygląda ;-) życzę powodzenia -- https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/bf/mc/6qph/QYi56Nd84e4eJDwWSX.png nasz dzień
rodzinny obiad. Nie jest łatwo, bo restauracje które mieliśmy w planach, są już zarezerwowane :( ale można było się tego spodziewać, w końcu to sezon ślubny :) Na razie mamy tylko zrobione zaproszenia :) Obrączki wybierzmy, gdy będziemy odbierać pierścionek :) Mam już pomysł jak chcę wyglądać tego
będzie dla nich ważny. Ale zia wręcz przeciwnie - upierała się przy kościelnym, zarzekając się, że jest ogromnie dla nich ważny. Naprawdę co innego, gdyby pojawiła się panna młoda ze swoim wątkiem, w którym opisuje swoje plany ślubne dot. właśnie ślubu humanistycznego, a co innego niewiarygodna
Z plus ale tego akurat nie mogę przyznać, bo to nie prawda. Jeśli chodzi o stronę finansową to wszystko już jest ok i teraz możemy przystępować tylko do tych miłych rzeczy, no ale jak widać dla niektórych planów jest już o kilka dni za późno. -- http://bridelle.pl/?cat=1326 Nasza historia
zia86 napisała: > I kto tutaj ma problem z przejściem do porządku dziennego nad jakimś planem, kt > óry nie wypalił? ;) Do tej pory udowadniałyście mi, że to ja będę rozpaczać i n > ie wiadomo co jeszcze jak coś się nie uda na ślubie i weselu, a jak na razie to > Wy macie z
zarobiła nawet 1zł (nic mi do tego w sumie) - tylko to, że coś co jest najważniejsze w tym całym dniu, cała idea - jest zepchnięte na drugi plan, za motylkami, zaproszeniami, kieckami, kolczykami..I decyzja czy brać ślub kościelny (mimo, iż narzeczony Zii jest niewierzący, helloooo!) omawiana jest (podobno
entuzjazmu;) a ostateczny plan mam taki: https://lh3.googleusercontent.com/_xfnXdmRNUQg/TYS59yGXlmI/AAAAAAAABJU/8HnxbAyEfuo/crimson-fuchsia-wedding-52.jpg ciasteczka upieczemy z Siostrą dzień przed, podrzucę je też do paczek i do ciast na sali dostałam wycenę "kwiatową", nie jest źle. Okazało się, że
, żebym była jakimś pączkiem, mam 170 cm wzrostu, a plan na dzień ślubu to 60 kg ;) No i będę miała 7 cm obcasy. Najgorsze są uda, ale one i tak będą skutecznie zakryte. Biust mam i lubię, chociaż na potrzeby tej kiecki wolałabym nie mieć, prawidłowo ostanikowane dziewczyny mogą sobie w przybliżeniu
. :) > Mamy dość sprecyzowane plany na najbliższą przyszłość, bez problemu sobie porad > zimy. :) znajomy ksiądz nam kiedyś powiedział że teraz młodzi ludzie w pogoni za piękną salą,suknią,dywanem i kwiatami w kościele gubią gdzieś to co najważniejsze w tym dniu:( Plany zia zawsze mogą się nagle
nie wypełniają mi absolutnie całego dnia. :) Ogólnie nie wiem czemu panuje podejście, że "detale" od razu wykluczają duchowe przeżywanie ślubu? To naprawdę może się dziać równocześnie i jedno, drugiemu nie przeczy. :) Mamy dość sprecyzowane plany na najbliższą przyszłość, bez problemu sobie
Super by bylo gdyby rowniez Tobie udalo sie byc we czwartek! Jak cos to Plas Nowy 7, Zblizenia, jak zarezerwuje stolik to napisze to w watku o spotkaniu. Chyba udalo mi sie troszke uspokoic, bo przez kilka ostatnich dnia zachowywalam sie jak rozhisteryzowana nastolatka :) Wczoraj jak
początku mnie przestraszył, z każdym dniem zyskuje w moich oczach. Chodzimy do niego na pogadaki i na bardzo fajny kurs. Rozmawialiśmy z nim dzisiaj,poprosilismy, żeby nam udzeilił ślubu. Ucieszyl sie. Musimy przygotować tzw. libretto di matrimonio' ksiazeczke slubna (to co u Zia nazywa sie planem
pól roku to sporo czasu, moja znajoma miala slub dwa dni po pogrzebie mamy :( nie odwolala, wszystko bylo zgodnie z planem -- ilość wolnego czasu wyznacza prawdziwą wartość Twojego zarobku i Twojej pracy
zaplanowana była kolacja. Wydarzenie się odbyło zgodnie z planem, uczestniczyła w nim wdowa (w jasnym kostiumie, tylko z czarnym kwiatkiem na piersi), dziecko, wnuczęta i cała reszta rodziny. Obiad się jak najbardziej udał, wszyscy bawili się dobrze - jakież to bezduszne - chociaż obsługa wskazała miejsce