Jak chodzi o winietki to dokładnie tak jak napisałaś. Trzeba kilka dni wcześniej dostarczyć na miejsce wesela winietki wraz z dokładnie narysowanym planem stołów i podpisami, kto gdzie siedzi. Kelnarzy w dniu ślubu po nakryciu do stołu rozkładają winietki.
Dziękuję bardzo :) Ślub nie był potajemny bo rodzina wiedziała o naszych planach. Nasze świadkowe były z Paryża. Rodzina dostała obszerną relację zdjęciową jeszcze tego samego dnia :)
aha zapomniłam dodać, że w dzień ślubu mamy umówiony plener u tego fotografa. chętnie zrezygnowaliśmy ze zdjęć studyjnych. mam nadzieję, że pogoda nie popsuje naszych planów...
W okolicach 30,ale raczej 31 niż 29:),czyli ok 3-4 lata po ślubie.Taki jest plan na dzień dzisiejszy,zawsze wszystko może sie zmienić...
Przygotowujesz plan rozszadzenia gości na bazie rysunku stołu / stołów. Wieszasz plan przy wejściu do sali, żeby goście sobie znaleźli swoje miejsce (dajesz obsłudze sali do powieszenia ewentualnie). Winietki albo sama dzień wcześniej rozkładasz albo dajesz obsłudze sali razem z planem do
My zawieźliśmy dzień wcześniej po południu winietki do restauracji i rozstawiła je obsługa sali, kiedy rozkładali nakrycia na stołach. Przed salą wisiał plan stołów i każdy mógł odszukać, gdzie mniej więcej siedzi. Myślę, że winietki są potrzebne. Co prawda sensowne rozmieszczenie gości to jak
Fajny pomysł z tym winem dla rodziców :) U nas toasty będą też za moją przyjaciółkę, która ma tego dnia urodziny i teścia, który urodziny ma dwa dni później :) Za rodziców, chrzestnych etc. pewnie też. Świadkowi się nie wtrącam, sam ma plan.
Zainwestowałam w to to dzień przed ślubem i dzięki temu miałam makijaż na właściwych miejscach, a nie tusz i cienie rozbabrane po twarzy. Ponieważ trichę posypały nam się plany w dniu slubu, wpadłam w histerię. Utrwalacz Sephory zdał egzamin
Ślub to mały pikuś... wiem wiem, zaraz napadniesz... Rodzina niała być, dzieci - już nie w planach, ale w praktycznym "działaniu", aż tu nagle - z dnia na dzień - dowiadujesz się, że jesteś "nieodpowiedni"... Uwierz, ślub wiąże, ale... No nic, pozdrawiam serdecznie:)
... Jeden taki rozkład można też położyć gdzieś na widocznym miejscu na wypadek, gdyby do was któregoś dnia zajrzeli. Wtedy szybko plan na stół, "bo akurat nad nim pracujecie". Niezaproszonym gościom mówię zdecydowane NIE!
My ustaliliśmy z księdzem ze wpadniemy dzień przed podpisac papierki. A błogosławieństwo w innej kiecce - tez wyjściowa ale nie ślubna :) Ps. Plan mam taki sam :) -- mój suwaczek