tu nie wystarczą kolory, światła i inne gadżety. Tym bardziej, że te motylki wyglądają niestety tandetnie i krzyczą - made in China. Widzę, że masz koncepcję, wielkie plany i marzenia, ale boję się że jak to wszystko wcielisz w życie to będzie mega kicz. Sugerujesz się zbyt wieloma opiniami
''No właśnie tylko ja nie mam parcia na to żeby wszystkie oczy skupiały się w tym dniu na mnie,'' doprawdy? do ślubu jeszcze ponad rok a pól Polski skupiło sie na twoich planach.....a co dopiero będzie w dniu ślubu?Zobacz na ilu forach wzbudzasz sensację. ''Kobiety dochowują tajemnic, grupowo
przyjdę, powiedziałam krótko: nie to trudno. Będzie mi bardzo przykro. Tylko pamiętaj, że jak zdecydujesz się dzień przed weselem, że jednak chcesz iść, to nie będzie już dla ciebie miejsca. Bez żadnej dyskusji i tłumaczeń i to poskutkowało.
meil poszedł na wskazany adres :))) pozdrawiam Ewelina -- WIELKI DZIEŃ MOJE
rozplanowałam :) pozdrawiam gorąco Ewelina -- WIELKI DZIEŃ MOJE MALEŃSTWO
lepiej wszystko dopiąć na ostatni guzik,zrobic jakis plan ,rozdysponować obowiązki po rodzinie,swiadkach. No i sprawdza sie też powiedzenie,ze oszczędnośc nie popłaca .Teraz masz niesmak i uczucie ,ze wyrzuciłas w błoto pieniadze(suknia źle uszyta,kiepskie zjdecia)Czasami lepiej zapłacic
Witam wszystkie przyszłoroczne Panny Młode.My uroczystość planowaliśmy na 07,07,07, plany jednak sie zmieniły. Ślub odbędzie sie 28.04.07 (po co czekać z tym szczęściem:hi,hi,hi) Mamy zarezerwowaną sale, termin w kościele,zespół i operatorów.Rozglądam się za dobrym fotografem i....(to chyba
nie planować w ogóle :) zpunktu widzenia mężatki zapewniam Cię, że bez specjalnych planów i przygotować podniosła atmosfera zwiazana ze ślubem vbędzie Wam towarzyszłyła jeszcze jakiś czas po :)
My co prawda jeszcze przed, ale plan jest własnie taki - plener po południu, potem na chwilę do domu odświeżyć się i ślub o 18. Nie chiałoby mi się po raz drugi ubierać w kieckę, malować, czesać, no i to już nie są zdjęcia z dnia ślubu
schudła jeszcze bardziej (czego absolutnie nie mam w planie), to problemem staje się bielizna. Biustonosza szukałam przez dwa tygodnie, kupiłam i jest idealny, a jeśli schudnę "w biuście" to biustonosz na pewno nie będzie tak idealnie leżał - wolę więc te moje 55kg.
W sobotę zagrają nam marsza weselnego po 5,5 roku razem. Mojej wspanialej 24- letniej kobietce oraz mnie 23-letniemu (jeszcze) kawalerowi. Trzymajcie kciuki, aby wszystko poszło zgodnie z planem. Stres już mały jest, ale wierzę, że będzie dobrze. Szkoda tylko, że moja przyszła małżonka nie ma
Witam, my tez 28.10.06 - mam nadzieje, ze nie bedzie jeszcze sniegu :-) a jesli chodzi o wyjazd , to jak sie uda to Egipt - musze wyrobic paszport bo stary mi sie wlasnie skonczyl a nowy chce juz na nowe nazwisko. Jesli to nie wypali plan "B" poczekamy troszke i jedziemy na nart na Slowacje