A kto jest z W-wy? Ślub cywilny czy kościelny? Wesele czy obiad? My cywilny w Pałacu Ślubów. Obiad dla najbliższej rodziny i wiuuuu w podróż...:) Napiszcie, jak przygotowania, plany, obawy... I jeszcze jedno: czemu wybraliście taką datę? :)
głowa, na desce do której jest przytwierdzona jest jakiś malunek. Z wrażenia nie pamiętam czy to jakaś scenka rodzajowa, pejzażyk czy Święta Panienka... ;-) ciekawa jestem jak wyjdą zdjęcia robione od strony ołtarza... Na pierwszym planie my a nad naszymi głowami łeb jelenia z porożem ;-) O mało
Strasznie dziwna sytuacja. To, że forma telefoniczna, to jestem w stanie zrozumieć ale dwa dni wcześniej to naprawdę nie fajnie, dużo ludzi przecież może mieć plany, nie mówiąc już o takich prozaicznych sprawach, że można nie mieć w co ubrać albo nie mieć czasu szukać prezentu. Ja jednak pewnie
mam już inne plany na ten dzień a poza tym nie miałam co na siebie włożyć zwłaszcza że byłam w 6 miesiącu ciąży,gdyby wspomniała na ten temat miesiąc wcześniej to pochodziłabym po sklepach i coś znalazła a potem była obraza majestatu i nie odzywała się do mnie ale wcale się tym nie przejęłam. Tak
od razu gwałtowne. Szkoda gadać- powiem tylko, że jak dotarłam do hotelu bałam się, że pogotowie trzeba będzie wezwać Na szczęscie zajął się mną mój Już Wtedy Mąż. Zabawa przebiegła zgodnie z planem, muzyka sprawdziła się w 100% Bez disco polo i przyśpiewek hiciory swingu i lat 70 i 80
My mieliśmy plener po ślubie. Nie wyobrażałam sobie mieć zdjęć przed ślubem, bo wiedziałam, że się z tym nie wyrobimy w dzień ślubu mszed mszą. I słusznie, bo mimo ustalonego planu dnia, wszystko mi się obsunęło i ostatecznie i tak ledwo zdążyliśmy ze wszystkim. Nie wiem, gdzie bym miała tam
tia. przygotowania od calych dwóch miesięcy :) nerwy jak na razie - na wodzy. nic się nie denerwujemy. wszystko idzie zgodnie z planem ;) niespodzianką będzie tylko bukiet dla mnie, bo nie wiem, co wyjdzie (zero weny twórczej).. -- jak w kalejdoskopie
plan: pstryknie mi fotograf zdjęcie dla potomności a potem moją rolę zagra wysoki krzak ubrany w jakieś przescieradła i firanki na czubku. Muszę tylko dzień wcześniej jechać do ogrodu i uzupełnić ww scenografię/kostiumy. Masz może na zbyciu prześcieradła w kolorze ecru (chcę w miarę
no to widze, ze chyba ja jedna odwalam schize ;) obudzilam sie ze scisnietym zoladkiem i mam tak caly dzien, ale jesc moge... tylko jeszcze taka gula w gardle :| zupelnie nie wiem dlaczego, zalatwilismy dzis co bylo w planach do zalatwienia, taniec nawet jakos nam wychodzi, nie bedziemy
dzieki nikusia:) my dzis zaplacilismy za sale i zmodyfikowalismy menu:) teraz z jest bardziej wloskie i brzmi tak smacznie ze nie wiem jaka zupke wybrac dla siebie:) teraz tylko czekamy na ladna pogode. No i zmieniamy plany odnosnie alkoholu, poniewaz nie bedzie kranikow z piwem ,wiec
lubego na 2 dzień bym na Twoim miejscu bym uzależniła od Twojego stroju, ale żeby powiedzić coś więcej musiałabym wiedzieć jkie Ty masz plany. Chociaż mi się ostatnio bardzo podobają takie szaro-popietate, albo gołębie szarości - jak kto woli. Mój szef jest dziś w takim i wygląda super :)) No i
uważam, że nie ma co się aż tak przejmować PLANEM tego dnia i trzeba zostawić troszeczkę miejsca na tzw. spontan. Byłam kiedyś na weselu u dziewczyny, która wszystko dosłownie miała zapięte na ostatni guzik, aż za bardzo, ten stres udzielił się nawet gościom! Miała cały czas zaciśnięte zęby i
my rózniez tego dnia Ślubowaliśmy - podzielam zdanie... zaprosiliśmy ok.180 osób licząc wraz z osobami tow. a na weselu było ok 140 wiec przewaznie te 10-20 osób nie przyjdzie! zdecydowanie obecnosc młodych ludzi na weselu sprawia że jest lepsza zabawa - u nas wyszło ok.65 młodych osób
!!! A dla OKNONASWIAT1 przesyłam najserdeczniejsze życzenia. Samej pomyślności na nowej drodze. Żeby cała wspólna droga była w większości tak roześmiana jak ten szczególny pierwszy dzień:D
My juz tydzień po ślubie, i dopiero teraz znalazłam chwilkę aby pokazac Wam kilka zdjęć z tego pieknego dnia, który dla każdej z nas jest tak wazny. Wszystko przebiegło prawie z planem, pogoda była piekna i nasze samopoczucia też, chociaż przysięga była dla nas obojga niesamowitym przeżyciem