czy duzymi gabarytowo. Susze nawet pluszaki, tyle ze bez ciepla, na samym przewiewie. Koce na lozka na delikatnym programie, o niskiej temperaturze. Co do filtra warto czyszcic po kazdym suszeniu, bo te klaki przy nadmiarze lubia sobie spadac i gromadzic sie pod bebnem, gdzie moga ulec samozaplonowi
Tak, ja też zawsze kupę sierści wyczeszę, a że szyje pluszaki to mój mąż nie może się nigdy powstrzymać od tego samego żartu: "a weź wypchaj tym pluszaka i sprzedaj alergikowi" :D -- https://img265.imageshack.us/img265/2377/kicka.gif
Obecnie w poduchach kanapowych i pluszakach chyba najczęściej jest włókno poliestrowe. Mam np. takie poduchy ikeowe, są sprężyste i trzymają kształt: www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/60262193/
zaklinowane, kręcąc się w kółko w jednym miejscu, co daje większą skuteczność prania. Ja piorę w pralce wszystko, co się do niej zmieści bez przesadnie brutalnego dopychania. Kurtki (z wypełnieniem sztucznym i puchowym), pluszaki, koce wełniane. Twój koc nie ma metki z przepisem prania? Dobrej jakości
dziecięce akcesoria, ale pod warunkiem, że wnuk będzie częstym gościem (krzesełko, kocyk/mata, zabawka, miseczka + łyżeczka). Mam jeszcze taki pomysł: z pieluszek jednorazowych zmontować koszyk i włożyć do niego butelkę trunku, pluszaka, czekoladki, itp. No i zawsze pozostają też niezawodne kwiaty dla
Lata temu pisano ze zamiast kwiatka przynieś pluszaka ktory pozniej mial trafic do domu dziecka ale chyba po info personelu ze tego dzieci mają najwięcej juz nie ma takich wezwań
ściany uwalane na maksa - opierają nogi i plecy o ścianę, dotykają łapami, rzucają pluszakami, siedzą na łóżkach w kolorowych ubraniach itp. itd. Słomianki nie powieszę - sorry - chyba już takiego ustrojstwa nikt nie sprzedaje :) Myślałam o plexi ale to trochę zalatuje wariatkowem :) Dzieci same mi
karma (wino, pluszaki, > lotto-czy cokolwiek- dowolne wstaw) to już tak. > i jest to czynienie dobroczynności cudzym kosztem. bo jest. > a co jak dam i kwiaty, i karmę- nie wpuszczą mnie na imprę? to po kij zapraszaj > ą? bo dla mnie jedno drugiego nie wyklucza. Zapraszający
dla ciebie oczywiste jest to, a dla mnie oczywiste to, że kwiaty to element tradycji, od wieków, prawieków w ten sposób specjalne okazje podkreślano i buractwem, oraz żenadą jest nowo moda pt proszenie (narzucanie!!!) , że kwiaty to nie, ale karma (wino, pluszaki, lotto-czy cokolwiek- dowolne
pralce, ale mogę ręczyć, że znikną niefajne zapachy i soda w jakimś sensie działa właśnie czyszcząco. Nawet dywaniki rzekomo można prać na sucho właśnie sodą. Natomiast roztoczy i przynajmniej części bakterii można się pozbyć wkładając pluszaka w szczelnie zamkniętym woreczku do zamrażalnika na noc
Polecam korzystanie z wyszukiwarki :) forum.gazeta.pl/forumSearch.do?&author=&forumId=49213&query=pluszaki&title=
prunio4 napisała: > w życiu nie pomyślałabym, że pluszaki bardziej się ubrudzą w łóżku, niż na pod > łodze. w erze pralek pościel pierze się, a nie wietrzy. i nie dwa razy do roku, > tylko co najmniej dwa razy w miesiącu. Pościel zmieniasz "co najmniej 2 razy w miesiącu
Powiedziałabym nawet, że to w pościeli jest więcej drobnoustrojów - wylewamy tam litry potu, siedzą roztocza, są tam cząsteczki naszej złuszczonej skóry itp atrakcje - czego na podłodze raczej nie ma, podłogę sprząta się zwykle częściej. To raczej te pluszaki i zabawki brudzą się w łóżku, nie