, kiedy się budziło, nie musiałam wyciągać śpiącego z samochodu. Żadnych kremów, zasypek do pupy nie używałam, używaliśmy pieluch wielorazowych (pampki tylko na wyjścia i na noc), żadnych gryzaków itp. też nie. Komplety pościeli wystarczyły 2. Żadnych pluszaków itp. "dekoracji" łóżeczka czy pokoju
ściany uwalane na maksa - opierają nogi i plecy o ścianę, dotykają łapami, rzucają pluszakami, siedzą na łóżkach w kolorowych ubraniach itp. itd. Słomianki nie powieszę - sorry - chyba już takiego ustrojstwa nikt nie sprzedaje :) Myślałam o plexi ale to trochę zalatuje wariatkowem :) Dzieci same mi
uwielbiam, firanek się pozbyłam częściowo, ale zasłony tak przyjemnie zmiękczają mi pokoje, że nie potrafię. Ale jest coś w posiadaniu małej ilości szmatek - nie mam dywanów, pluszaków, ubrań poza szafami, w kuchni zamiast ściereczek - papierowe ręczniki, książek (jedna uratowana półka z najbardziej
suszyc zarówno kołdry, jak i poduszki, a także pluszaki (wyglądają jak nowe, nie są takie biedne jak po zwykłym praniu). Oczywiście, suszarka zużywa sporo energii. Jednak większości rzeczy wysuszonych z suszarce już nie prasujesz, jak wybierzesz odpowiedni program. Jeśli masz mało miejsca
czy duzymi gabarytowo. Susze nawet pluszaki, tyle ze bez ciepla, na samym przewiewie. Koce na lozka na delikatnym programie, o niskiej temperaturze. Co do filtra warto czyszcic po kazdym suszeniu, bo te klaki przy nadmiarze lubia sobie spadac i gromadzic sie pod bebnem, gdzie moga ulec samozaplonowi
Ja mam jedno dziecko i owszem pracy nieco więcej ale tylko nieco. Owszem córka rozrzuca zabawki w trakcie zabawy ale trudno to nazwac bałaganem, pozbieranie pluszaków czy klocków do specjalnego kosza na nie, zajmuje 5 min. Jedyne negatywne skutki bytności dziecka w naszym domu to coraz
ostatni, późnowieczorny spacer lub w deszczowy poranek w weekend) nie ma szczeniaków, które czegoś w swojej karierze nie zniszczą - jak chcesz takiego psa, to kup pluszaka. każdy szczeniak ma na sumieniu coś pogryzionego, szczególnie jak zostaje sam w domu, obsikane dywany też nie są niczym dziwnym
ludzku". On ma taki charakter, nie jest przylepą i pluszakiem. Kocha Cię i rozumie, że Twoja rodzina, to jego stado. Poza tym sterylizacja może bardzo dużo zmienić. Trzy koty mojej mamy, które były półdzikie, polowały i prychały na ludzi, po sterylizacji stały się domowymi piecuchami, przytulakami
, delikatne itp. Nawet rajtki w niej piore, nie wspomne o pluszakach :) Sprawdza sie i nie zamienilabym jej za nic i nie zaluje pieniedzy wydanych z tego co widze na skapcu teraz te pralki chodza taniej Nim wybralam to uswiadomili mnie, ze najdrozsze sa najmniejsze, wiec jak masz miejsca to lepiej
, oszczędność czasu, energii, miejsca i możliwość szybkiego "obracania" w razie potrzeby tymi samymi rzeczami. Super wyglądają wysuszone "pluszaki", lepiej niż prosto ze sklepu, no i można suszyć kurtki puchowe (własne i znajomych, którzy nie mają suszarki). Aha, suszarka wywiewowa jest o wiele tańsza