przez sąd. Pracuje wyłącznie dorywczo więc nie jest ubezpieczony (nie jest również zarejestrowany jako bezrobotny) i z tego powodu była to pierwsza i chyba ostatnia wizyta w poradni. Powiedzcie mi proszę jaki będzie dalszy ciąg jego leczenia? Czy wogóle do jakiegokolwiek leczenia dojdzie?
DZIEKI BARDZO, moja mama teraz znow pije codziennie i mowi costam o smierci wiec jednak spróbuje, moze da sie ja jakos ubezwłasnowolnic
... a dostepne powinno byc w sklepie np chemicznym obok kwasu siarkowego, azotowego i denaturatu ...tez przeciez smiertelnie szkodliwe!:> A co do "leczenia" to leczenie odbywac sie powinno za SWOJE lub z dobrowolnych datkow inną forme traktuje jako złodziejstwo i karanie tych ktorzy nie
jestem za przymusowym leczeniem. i za pelna legalizacja. nalezy dazyc do wolnosci, a nie panstwa opiekunczego ladujacego sie z buciorami w zycie prywatne obywateli.