Wydaje mi się, że dolegliwości sercowe będą sie nasilały z powodu niskiego poziomu ft4, także konsultacją kardiologiczną możesz sie nie stresować. Twoja nadczynność była rzutem choroby i poziom hormonów nadal będzie spadał - więc i samopoczucie może się pogarszać
nazywamy rzutem choroby Hasimoto. Możesz podać jej nazwisko? -- http://www.inteligentny-projekt.pl/old/ inteligentny-projekt.pl http://www.kazdystudent.pl/ kazdystudent.pl
Oczywiście nie znam się ale uważam ze jestes w ciągłym rzucie. Jak chcesz ustalić dawkę skoro jestes ponad normę i bierzesz zaledwie 12,5? Takie wyniki są w zaostrzeniu choroby tzn tsh wysokie i ft4 uwalniane z zapalnej tarczycy chaotycznie. Poszłabym do endokrynologa! Panujesz już nad insulina?
Spoko, podnieś dawkę i większość z tego, o czym piszesz będzie się wycofywać :) Ból gardła i krtani jest charakterystyczny przy rzucie choroby, występuje też po prostu w niedoczynności. Poczekaj z tym wymazem aż się poziom hormonów podniesie. Trzymaj się
W jakich dawkach, ile i od kiedy bierzesz beta-b? Kurczę, to może być to... Sama wspomagałam się propranololem, ale tylko doraźnie np w czasie rzutów choroby, gdzie serce jak oszalałe wraz z lękami ale jak najdalej od tyroksyny. Może ze 4 tabletki wzięłam przez 3 m-ce, gramatury nie pamiętam.
Hormony rzeczywiście nie zgadzają się z TSH, ale być może ich podwyższony poziom jest związany z rzutem choroby i TSH nie zdążyło zareagować. Zróbcie USG tarczycy, koniecznie. -- pozdrawiam, Harmoniak (Hashimoto od 2008. Novo) •• http://tinyurl.com/przewodnik1 Przewodnik po
Witam ponownie Może ktoś rzuci okiem. Mama powtórzyła wyniki i wyglądaja następująco: FT4 39.74% FT3 72.50% TSH 1,1 Wygląda na to ze te wcześniejsze wyniki to albo błąd labolatorium, albo rzut choroby, jedno jest pewne...mama ma coraz więcej objawów niedoczynności i naciskam żeby
Robiłam krzywą cukrową i insulinową. Niedobory sprawdzę w tym tygodniu, dopiero się uczę mojej choroby. Ja nie mam Hashimoto, mam typową niedoczynność. Tutaj też można mówić o rzutach choroby? Mój lekarz powiedział, ze tarczyca musi się nasycić hormonem... Ale nasyca się już 4 miesiąc a ja
Również moim największym kłopotem były i w sumie nadal czasem są obrzęki, np. teraz podczas rzutu choroby, także rozumiem Cię doskonale. Mi momentami ręce opadały, już nie mogłam na siebie patrzeć, takie niby nic, a potrafi zmienić wygląd i proporcję ciała i to w niemałym stopniu eh Zauważyłam
Zaskakuje mnie to, jak bardzo mogą się różnić reakcje naszych organizmów w tej samej chorobie. Nie jestem w stanie nawet wyobrazić sobie, jakbym się czuła przy tsh wynoszącym 150. Nawet w fazie rzutu choroby moje tsh nigdy nie wypadło poza normę. Wystarczyło, że wzrosło, a ja juz bardzo źle się
Zrobiłam badanie wapnia, jest w normie. Doszłam do wniosku, że to rzut choroby, spowodowany stresem. Od lat nie miałam czegoś takiego, więc już zapomniałam jak to jest. Szkoda, że z najgorszym objawem. Poza nim doszło lekkie pobolewanie tarczycy (ale sporadycznie), co upewniło mnie, że to właśnie
I jak się czujesz? Szybkie wprowadzanie takiej dużej dawki może nasilić objawy niedoczynności, a przy Hashimoto wywołać rzut choroby. Jest to tzw. huśtawka hormonalna, duży szok dla organizmu. -- pozdrawiam, Harmoniak (Hashimoto od 2008. Novo) •• http://tinyurl.com/przewodnik1
W Hashimoto mogą być takie skoki z nadczynności w niedoczynność. Dlatego trzeba ostrożnie postępować z dawką, a szczególnie z jej zmniejszaniem. Może u Ciebie to zmniejszanie nie było potrzebne. Może miałaś rzut choroby (niszczenie tarczycy, więcej hormonów we krwi), po czym ten rzut się
w porównaniu z kwietniem/majem/czerwcem to prawie wcale się nie stresuję! jest niemal sielankowo! :) hormony dały mi siłę, znów jestem aktywna, a co za tym idzie szczęśliwsza. Raczej nie widzę nic co mogłoby spowodować rzut choroby. Chyba, że może wtedy miałam słabe wyniki właśnie z powodu
choroby. Co innego z rybkami. Jeśli mają dużo jodu, to tarczyca reaguje mi silnie (duży ucisk, ból) -- choć nie musi to być od razu rzut choroby. Rozsądnym jest przyjąć, że w w/w artykule mowa jest o dużych ilościach czosnku, a nie o odrobinie, którą dodajemy do potraw. -- pozdrawiam, Harmoniak