do przodu, natomiast drugą ma pod sobą, tak jakby na niej siedział. To tak jakby siedzenie w literkę „W” ale tylko jedną - z reguły lewą nogą. Wygląda to mniej więcej tak, że synek siadając z raczkowania jedną nogę podwija pod siebie, a druga układa normalnie przed sobą i siada
Tak jak pisałam wcześniej synek jest zdrowy, nie miał nigdy żadnych problemów ortopedycznych i rozwija się prawidłowo. Napisałam ponieważ wydaje mie sie, że gdzies czytałam, ze właśnie siadanie w literkę W odciąża kręgosłup - czy to prawda p. Pawle?
Dzień dobry, na temat siadania w literkę W napisałem an tym forum dziesiątki odpowiedzi. Jeśli byłyby Panie tak miłe polecam wyszukiwarkę. W skrócie Siadanie w literkę W jest konsekwencją niskiego (zdrowego / prawidłowego zazwyczaj) napięcia mięśniowego i najczęściej również niskiej (choć jak
na nóżkach to ok, jeśli siada w literkę "W" - może to grozić wykoślawieniem kolan. na początku przygody ze wstawaniem też często padał jak długi. z czasem - nauczył się przy upadku chronić głowę (unosząc ją lekko do góry). zaczęliśmy też się bawić w kontrolowane upadki na kanapie. młody staje
wykluczone, ze przy następnej wizycie będą takie zalecenia. Na podstawie RTG została wykluczona choroba Blounta. Czy mogę jakoś córkę rehabilitować, jakieś ćwiczenia? Czego natomiast powinniśmy unikać (wiem że zakazane jest siadanie w literkę W z pupą na podłodze)? Jedna lekarka kazała max ograniczać
Moja Mała zaczęła wstawać. kroków jeszcze nie robi, tylko wstaje przy meblach. Wstaje z jedną nóżką zgiętą w kostce do środka. Siada w literkę W, gdzie dodatkowo koślawi tę nóżkę (chociaż od kilku dni przekonuje się do siedzenia w siadzie prostym, więc myślę, że niedługo wyeliminuje to W
. raczkowanie i samodzielnie siadanie - 10 msc), jest zdrowym dzie > ckiem. PZ: Jeśli dziecko jest zdrowe i rozwija się w granicach normy, siadanie w literkę W nie grozi żadnymi przykrymi konsekwencjami. Warunkiem jednak jest sytuacja kiedy dziecko zmienia pozycje, jest normalnie aktywne, itp
powiedział mi, że nie powinna skakać, bo to może pogłębiać koślawość, a mała od ok 2-3 miesięcy już skacze, o kręceniu się wokół własnej osi nie wspominając. No i co z tym siadaniem po turecku, prostym, w literkę "W", bocznym (z oparciem ciała na 1 ręce), biorąc pod uwagę że zwykle nie siedzi zbyt
zadna rehabilitacja ? P.Z. Siadanie w literkę „W” może być wynikiem jego nieco niższego od średniej krajowej napięcia mięśniowego, albo niższej spójności stawowej (luźniejsze struktury stawowe), albo i jedno i drugie, ALE!: WSZSYTKIE NIEMOWLĘTA I MAŁE DZIECI SIADAJĄ MIĘDZY NOGAMI. Jedne
palcach P.Z. Nie ma takich badań, a też trudno wyprowadzić związek przyczynowo-skutkowy między siadaniem w literkę „W”, a chodzeniem na palcach. Owszem, niektóre niemowlęta i małe dzieci mając nieco niższe napięcie mięśniowe, ale w normie, ucząc się przemieszczać po śliskim podłożu (a
trochę na zewnątrz i też nie robię afery, jak przez dłuższy czas to się nie poprawi, to może gdzieś to skonsultuję. Z tym siedzeniem też można oszaleć, dziecko spontanicznie siada "na żabkę", w literkę W z nóżkami do tyłu, a wszyscy trąbią, że tak nie można, trzeba poprawiać. Ani mnie, ani mojego męża