Jeśli ładnie przyrasta na wadze, to na pewno bym jej nie budziła. Dziecko lepiej wie kiedy potrzebuje mleczka od producenta. Gdyby nie dojadała w ciągu dnia to budziłaby się w nocy, czego jak mówisz nie robi. Nie ma co się martwić, tylko cieszyć, że Dzidzia dobrze śpi bo to super ważne. Powodzenia!
Słuchaj dziecka a nie producenta mleka, jak dziecko śpi w nocy to daj mu spokój, ono wie co dla niego najważniejsze, a przy okazji wszyscy się wysypiacie. Jak dziecko zdrowe i prawidłowo przybiera na wadze to nie budź do jedzenia. -- Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/ Aniołek VIII 1996 Aniołek
Dziękuję za wszytskie odpowiedzi. Fakt, że częściej robi to wieczorem, jakoś nie połączyłam tego z pora spania.
U starszego to był sygnał, że czas spać.
To też standard. Może w dzień mniej je bo świat jest ciekawszy niż jedzenie? I w nocy nadrabia. Moi około 5-6 mca w nocy robili się zarlokami (najstarszy od 2 mca przesypiał noce, po czym jak miał 6 m-cy to budził się co godzinę na jedzenie).
Dziękuję za odpowiedzi. Trochę mnie uspokoiłyście pisząc, że taki regres snu jest normalny. Ciekawa jestem jeszcze skąd nagle u córki większe zapotrzebowanie na pokarm w nocy. Bo ewidentnie budzi się po to żeby zjeść, ostatnie noce, to nawet co 2.5 godziny.
Mój młodszy syn spał tak nieregularnie. Rytm wypracował sobie w 8-10 miesiącu. Za to jako przedszkolak spał spokojnie, jak kamień, całe noce. Starszak, z bardzo wyraźnym rytmem od urodzenia (sam z siebie tak miał), później jako przedszkolak i uczeń śpi słabo, niespokojnie, budzi się. Tak więc
Zgadzam się. Moje ani jedno, ani drugie nie spało w łóżeczku w ciągu dnia. Sen w dzień jest priorytetem i jedynym gwarantem dobrych nocek. Pakuj dziecko do wózka i cztery godziny dziennie jeździj, będzie spało. Pierwszy spacer 1h najpóźniej po 1.5 godziny po pobudce, drugi spacer 2h dwie godziny po
Trochę mi to przypomina mojego starszaka, też nie lubił przytulania i ze spaniem było bardzo źle. U was problem ze smoczkiem, odrzucanie butelki. U starszaka walka o kp przez pierwsze miesiące. Odrzucał pierś, nie dawało się go przystawić. Spróbowałabym masaży. Na moje dziecko to działało bardzo
My na butli jesteśmy, wyłącznie wieczór i w nocy, ponieważ za dnia odrzuca butelkę. Wspólne spanie odpada, mały nie lubi przytulania (wiem, że wydaje się być to dziwne ale Tak jest), nie lubi być trzymany za rączkę itp więc takie formy bliskości w celu uspokojenia odpadają. W dzień mamy rytuały
Potwierdzam, spanie razem i karmienie na pierwsze kwęknięcie. Dziecko się nie rozbudza, więc uczy się przesypiać noce. No i matka się nie rozbudza, a to ważne. -- Pomoc dla Zuzi
Zasypianie przy piersi jest Ok! Córka zachowuje się typowo/ skok rozwojowy- przeżywa w nocy to co nauczyła się w dzień. U mnie tez był problem z uderzaniem się w szczeble- zmieńcie lozeczko na turystyczne lub/i materac z lozka w sypialni na ziemie i wspolspanie.
Masz rację co do tego, że mąż ma większą pewność siebie i czy robi dobrze czy źle to nie zastanawia się nad tym tak jak ja i nie trzęsie się tak nad małym. Jak synek na przykład krzyczy co w jego przypadku oznacza w większości, że chce spać to mąż próbuje go ululac, ale jak widzi, że mały mimo to
Zgadzam się z tym, że szczęście dziecka jest najważniejsze. U nas w zasadzie kiedy synek chce jeść albo spać to zazwyczaj "zwraca się" do mnie, ale jeśli chodzi o zabawę i wszelkie wygłupy to tylko Tata chociaż kiedy leżymy wszyscy razem na łóżku to do męża się odwróci, glaska go po twarzy
tego że mała na trzeźwo nie zje musi być śpiąca. Butelki też nie ssie tylko ja zagryza, kasa i w ten sposób wypija . Czasami zdarza się tak że wypije tylko 50-60 ml a resztę tak do 100 dokarmiam strzykawką. O jedzenie się nie upomina jak nie zrobię to może nie pić cały dzień. W nocy też ją budzę bo
trafił, pomimo dużej ilości karmień. Po 6 miesiącu był już poniżej 3 centyla i tak mu zresztą zostało, przy wzroście na 50-75 centylu. W spaniu z dzieckiem nie ma nic złego, z reguły wszyscy się lepiej wysypiają, w szczególności matka
nocy 2 razy, po karmieniu dał się odłożyć. Potem jednak pobudki były co 2-3h i wygodniej było mi spać z nim i karmić prawie przez sen - dzięki temu nie chodziłam jak zombie :) a bywały i noce i wieczory takie ze budził się co 40 minut - nie wyobrażam sobie latać z nim po sypialni.. nic nie pomagało
W pierwszym miesiącu życia mojego dziecka (urodzone na początku 38 tygodnia przez CC i rozwrzeszczane od pierwszej chwili poza brzuchem) puszczaliśmy muzykę, normalnie rozmawialiśmy, włączaliśmy odkurzacz - a ono spało na środku dużego pokoju :P Sprawdzałam, czy oddycha, bo mi się to wydawało
tez zmuszac do jedzenie ( w sensie obudzić , bo by cały czas spała ) . nawet za radąpołoznych moczyliśmy jej głowe , samo glaskanie nie pomagało .Dziewczyny mają nieprawidłowa gospodarkę wodna ( potas ) i niestety nikt nie wie dlaczego , a diagnostyka jest słaba. Większa córka jest biala jak sciana i