Pomysł przedni, ja bym to rozszerzyła na Europę - mamy sporo wejść na stronę z Francji, Szwecji i Niemiec. Że nie wspomnę o pozaeuropejskich Ewach :-)) Jeżeli tamte to też forumki, to przewodnik obszerniejszy się szykuje ;-) -- Chacun a sa marotte
Czytałam z dziećmi przed wizytą w Szwecji. Muszę przyznać, że było to dość żmudne zajęcie i przebrnęliśmy tylko przez miejsca, które zamierzaliśmy odwiedzić. Gdybym naciskała na dalszą lekturę, pewnie przeczytalibyśmy więcej, ale widziałam, że odbiorcy nie są zbyt zachwyceni
Może Szwecja juz bardziej e-bookami stoi niz ksiązka paierową:) Zakamarki przejeły częśc papierowa szwedzkiego wydawnictwa, a Szwedzi wola wersje elektroniczne
Che che, miałam właśnie skrobnąć, że znam jedną mamę zadowoloną z "Małej książki o kupie" - jej dziecko (2 lata, 7 miesięcy) zasiadło na nocniku zachęcone informacją, że kupa popłynie do taty do Szwecji. -- "Teraz orkiestra gra szybko, teraz wolno, teraz znowu zszybca"
Raczej irytujący. Teza jest taka, że jeśli ktoś nie chce czytać dzieciom tych książeczek to się boi, nie chce wychowywać w duchu demokracji i jest skrępowany pancerzem kontroli nad dzieckiem. Dodatkowo w Polsce wychowuje się dzieci bardzo autorytarnie (nie to co w Szwecji) a czynienie z seksu
Jak to się robi w Szwecji? Dlaczego szwedzkie dzieci lubią czytać? Co zawdzięczają Szwedzi Astrid Lindgren? Odpowiedzi na te pytania usłyszymy od ambasadora Królestwa Szwecji w Polsce Daga Harteliusa. W programie premiera książki jednej z najpopularniejszych szwedzkich autorek tworzących dla
ze Szwecji . Powrócimy jeszcze raz do Ulfa Starka i jego ostatnio wydanej po polsku książki "Magiczne tenisówki mojego przyjaciela Percy,ego". Będzie też audiobook dla nieco starszych słuchaczy: "Oksa Pollock. Ostatnia nadzieja" napisana przez francuskie autorki Anne Plichota i Cenderine Wolf
http://www.radiokrakow.pl/www/index.nsf/ID/BGAK-8UMQA4 Ikonka głośnika przy okładce książki A na koniec wywiadu informacja, że w Szwecji są dostępne jeszcze 2 lub 3 książki obrazkowe i 1 zbiór opowiadań o Mamie Mu oraz deklaracja ich wydania przez Zakamarki :)
świata, nieograniczoną fantazję, ale też złość, zazdrość czy strach. Książki o Albercie, tłumaczone na kilkadziesiąt języków, rozeszły się dotąd w niemal ośmiomilionowym nakładzie w Szwecji i poza jej granicami, a na ich kanwie powstały liczne spektakle teatralne i filmy animowane. W Szwecji to już
"Jakub z frachtowca Bujanka" zalegał od dłuzszgo czasu w antykwariacie u mnie na rynku, sam pewnie nabyłabym, ale egzemplarz po jakims zalaniu chyba, choc jak komus bardzo zależy, to sprawdzę przy najbliższej okazji, choć nie wiem kiedy, bo nie dosc, żem chora, to jeszcze ze Szwecji piszę
My czytamy też Pippi z Naszej Księgarni. Miękie okładki. Obrazki są oryginalne, jak do pierwszego wydania Pippi w Szwecji, tak słyszałam. Moze nie są cudne, ale moja córka (6 lat)je uwielbia. Pippi jest w ogóle jej ukochaną książką na obecnym etapie. Nie musze chyba dodawać, że w przyszości
oqo_loco napisała: W każdym razie nie wiadomo do ko > ńca, czy tata i Albert są sami na świecie, ale i tak sobie radzą. To jest ta no > wa męska nuda? I znowu z tej zepsutej Szwecji. ;) Ale coś jest na rzeczy - Szwedzi mają więcej pomysłów na stosunki rodzic-dziecko niż małżeńskie?
Albert są sami na świecie, ale i tak sobie radzą. To jest ta nowa męska nuda? I znowu z tej zepsutej Szwecji. ;)
Szwecja. Decyzja definitywnie zapadła... 2 tygodnie temu? Ale że nie było mnie tydzień w domu (moje własne osobiste wakacje w Berlinie :)) to tak jakby wczoraj. Oczywiście inspiracją były szwedzkie wątki tutejsze :) Teraz tylko nie wiem, który z nich mam kontynuować? Ence pence... Termin wyjazdu