) pół godziną > > Ms (po) pół godzinie > > W pół godziny! (pół godzino!?) > > Więc w zasadzie proponujesz zwykłą odmianę rzeczownika ,,godzina'' i dod > anie z przodu ,,pół''. Wyjątki: mianownik (z powodów oczywistych), biernik i w > ahanie przy wołaczu. To
zasadzie proponujesz zwykłą odmianę rzeczownika ,,godzina'' i dodanie z przodu ,,pół''. Wyjątki: mianownik (z powodów oczywistych), biernik i wahanie przy wołaczu. Może by jednak nie wyjątkować biernika? Przez ,,pół godzinę''? Wydaje się, że ,,pół'' leży w połowie drogi między byciem osobnym słowem
użyciu pozostają jedynie formy mianownika (i synkretycznego z nim biernika) oraz wołacza - bardzo rozbudowany system czasowy, włączający m.in. odziedziczone z prasłowiańskiego czasy aoryst, imperfectum, perfectum, plusquamperfectum, a także rozwinięte niezależnie inne kategorie, takiej jak np. tzw. tryb
cyberros: > W języku bułgarskim nie ma przypadków??? To istnieje język słowiański bez > przypadków rzeczownika? Jakieś tam ułomne ma: mianownik, wołacz i czasem coś jeszcze w formach szczątkowych. Np. ,,wbrew swojej woli'' to ,,мимо
Salerno ablatiwus, mianownik i wołacz w liczbie pojedynczej są traktowane jak jeden przypadek. Skoro tak było w X wieku, to musiało się zacząć dużo wcześniej. Może właśnie już za Hieronima? A kościół, jak to kościół, uświęcił to, i już!
stefan4: > Dlaczego autor tłumaczenia na łacinę nie użył wołacza tylko mianownika? Chyba znalazłem. http://en.wikipedia.org/wiki/Vocative_case#Latin Wikipedia: Nouns and adjectives that end in -eus do not follow the rules above. Meus forms the vocative irregularly as mī, while
Bóg'' wniosku, że dawniej wołacz od ,,bóg'' był równy mianownikowi. Tymczasem winien nieporozumieniu jest nie rzeczownik tylko tryb rozkazujący czasownika. Dawniej ,,daj'' oznaczało ,,niech da'', albo ,,niech dadzą'' i stosowało się do wszystkich osób. Coś podobnego do dzisiaj funkcjonuje w
Polskie przypadki 1. Mianownik - kto? co? Monachium 2. Dopełniacz - kogo? czego? Monachiuma 3. Celownik - komu? czemu? Monachiumowi 4. Biernik - kogo? co? Monachia 5. Narzędnik - z kim? z czym? Monachiem 6. Miejscownik - o kim? o czym? O Monachiumie 7. Wołacz - o! Monachio
stefan4 napisał: > Gdyby chciał mu tą głupotę w twarz rzucić, to raczej stulte! a nie st > ultus. Wołacz w łacinie vivit et florescet . Ty tak, ale nie pan Michał, który sprawniej rzucał obuszkiem niż łaciną.
arana: > gdybym waćpana chciał , broń Boże, głupim nazwać, to tyle tylko wiem, że > powiedziałbym: stultus, a nie stulta ani stultum. Gdyby chciał mu tą głupotę w twarz rzucić, to raczej stulte! a nie stultus. Wołacz w łacinie vivit et florescet. - Stefan -- http
. Tymże może być zapewne ujęta w rozmaitych KORAN-ach* maharani 'królowa, cesarzowa lub żona maharadży', która to maharani ma zgodnie z postanowieniami wspomnianych KORAN-ów w liczbie pojedynczej biernik -anię i wołacz równy mianownikowi, w liczbie mnogiej zaś dopełniacz -ań. Biernikiem pojedynczym
wołacz, to samo znaczący, co klasyczne 'kocham cię, Dziadku '. Też, czy ku babciom się taka dziatwa odzywa tym sposobem, nieco mniej babcię poważającym, jak dla mnie... A może w tej walce dwóch wariantów wyziera dawne 'Da mi dziadek na karmelki?', bo szacunek w tym trzecioosobowym wariancie jakby
arana: > za poprawne i wzorcowe uznaje się jeszcze o - mamo! Słówko ,,jeszcze'' sugeruje rzekomą schyłkowość wołacza; że niby zanika, ale jeszcze trochę zipie. Otóż ja myślę, że celownik istotnie jest w odwrocie; natomiast wołacz jest tak samo ledwie żywy jak w średniowieczu. Już w
... wołacz od nazwy Doda? (No bo jak wołać na Dodę?)
efedra: > Co znaczy to słowo "wogole"? > Czy to liczba pojedyncza, jak "wole"? Czy może mnoga - jeden wogol, dwa wogole? zbyfauch: > Może wołacz do wogoła (wogołu)? Co się natrząsacie z bidaka? Przecież każdy widzi, że to literówka: miało być ,,wgole''. Całkiem tak jak
Może wołacz do wogoła (wogołu)? Tego z powiedzonka: "zapomniał wogół, jak cięgołem był". Czy powyższy dwukropek konweniuje, czy nie? Może przecinek, średnik? Nie wiem a nie che mi się szukać