Pozwolisz, że jak będę szła z psem do lasu, założę kamizelkę z napisem "psy do kuwet, lasy na klucz" 😆😅 😂🤣
prastary las a las pierwotny. i czerpanie informacji z wykop.pl - tak bedac kretynem zostaje sie trollem.
sugerujesz ze Kaczka nigdy juz wladzy nie odda? az do smierci? kochanie, artykul o ktorym piszesz tylko biedaku potwierdza ze nie wiesz jaka jest roznica miedzy prastarym lasem a pierwotnym. a jak juz jestesmy przy angielskim
Nie, dla mnie pobyt w lesie to horror, las mnie przeraża, nie lubię chodzić z kimś, a sama... nawet nie chcę o tym myśleć.Tak mam i nic na to nie poradzę, nie mam z wizyty w lesie żadnej przyjemności.
Nie, bo nienawidzę zbierać grzybów. Za to uwielbiam chodzić po lesie i często chodzę, właśnie sama. Las mam dwa metry od domu. -- Wstając z kolan upadliśmy na głowę
chodzę sama i tak lubię, ludzie w lesie nie są mi potrzebni, powiedziałabym nawet, że wręcz przeciwnie. Nie wiem czy lubiłabym chodzić z rodziną, bo moja rodzina las to lubi oglądać z daleka. Szerokimi drogami chodzę chyba wyłącznie w nocy. W dzień nie jestem w stanie nie zapuścić się w chaszcze, wołają
Lubię patrzeć na las - z okna albo z góry. I to tyle. Wchodzić do lasu w innej porze niż zima za bardzo nie mogę, bo mam alergię, a tam wciąż coś pyli czy rozsiewa inne rzeczy ;) Ale to mniejszy problem. Jak tylko wejdę do lasu na tyle głęboko, że gdzie się nie obrócę, to widać tylko drzewa, to
ja lasu ostatnio się boję, ze względu na dziki, które się rozpanoszyły boję się nawet pójść sama na działkę, która jest pod lasem kiedyś las był miejscem, gdzie bawiła się dzieciarnia, były świetne polanki, strumyk teraz nasz las, to jeden wielki gąszcz -- Lepiej spłonąć jasnym płomieniem
było zbieranie grzybów w lesie wraz z rodzicami - byle tylko w pajęczyny nie wpadać. Mamy z mężem nadzieję, ze i nasze córy połkną bakcyla, bo cała rodzina, moja i jego, to zapaleni grzybiarze. Myślę, że moją teściową to żadko kto da radę przegonić w ilości zebranych prawdziwków. A las
Zdaje się, że nawet okresowy zakaz wstępu do lasu nie jest obecnie wprowadzony w żadnym województwie ze względu na zagrożenie pożarowe. Niech żyje składnia! - z powyższego zdania wyniku, że skutkiem zagrożenia pożarowego jest obecny brak zakazu wstępu do lasów. Ergo możemy biegać po lesie, BO
Aha, dobrze wiedzieć, że kiedy taki zakaz się w prośwadza, to bez związku z pogodą, tylko z powodu kiepskiego humoru szefa Lasów Państwowych :D
> bo las mamy niemal za płotem. i on tam sam z innymi dzieciakami w tym lesie doroslych niet?
Ale kto chodzi sam po lesie? W lesie byli z dorosłym. Ale blisko lasu mieszkaja więc go mijają, no ale poruszają się zamieszkałymi ulicami. To spokojna podmiejska okolica a nie Dw.Centralny i wszyscy się znają. -- Mnie tradycyjnie po ulaniu sobie naszła refleksja, że dałam piękny popis hejtu w
Lasy o wschodniej stronie Wisły: Rezerwat Kawęczyn, Lasy Rembertowskie (do od strony poligonu, na poligon ludzie wchodzą, ale.... ostatni było mocne strzelanie strzelali dzień i noc, na weekend zrobili przerwę) z tym, że te lasy nie całe są poligonowe. Wesoła/Wawer Las Sobieskiego na ulicy
Kup sobie rower. Kolka po lesie kabackim zaspokajają moją natychmiastowa potrzebę kontaktu z naturą, raz na jakiś czas robię dalsze wypady po okolicznych wsiach lub dalszych lasach.
Lasy Chojnowskie, okolice Żabieńca, Zalesia. Pola koło Kabat (nie las, pola i łaki), dzikie łaki i skrawki prywatnych lasów nieopodal Kabat. Latem - Pola Mokotowskie, ze względu na bajorko do psiej kapieli. Do Powsina wolno z psem, ale na smyczy, tak w ogóle.
nie ma czegoś takiego jak zakaz wstępu do lasu dla psów akurat ja nie mam nic przeciw psom, przeciwnie, sama kiedyś miałam owczarka niemieckiego wiec wiem, że duzy pies musi sie wybiegać. Jesli pies jest ułozony a własciciel odpowiedzialny to może sobie biegać obok mnie bez kagańca. Z kolei z
jak chce się mieć stały "widok z okna na lake, las, jezioro, Giewont" to trzeba sobie kupić "lake, las, jezioro, Giewont" i będzie gwarancja, że nie powstanie "między twoim domem i lasem (...) osiedle i klub".
Dziwisz się? Kupujesz dom, mieszkasz w nim dwadzieścia lat, masz widok z okna na lake, las, jezioro, Giewont i nagle między twoim domem i lasem powstaje osiedle i klub. Cieszysz się oczywiście, bo masz już dość widoku tych drzew i nareszcie możesz popatrzeć ludziom w okna (lub trampoliny).