Pytam o ten fragment : Słusznie polski rząd oprotestował tę część raportu. Może zamknięcie lotniska ocaliłoby Tu-154 nr 101? Kto to dziś wie? Więc jak - ma znaczenie, czy nie ma? Wkleisz mi cały artykuł z wyjątkiem tego zdania , żeby zakrzyczeć prawdę?
Słusznie polski rząd oprotestował tę część raportu. Może zamknięcie lotniska ocaliłoby Tu-154 nr 101? Kto to dziś wie? Ale też nie sposób zrzucać całej winy na kogoś, że nie powstrzymał nas samych przed naszym własnym szaleństwem. Więcej
Piloci mają swoje przepisy, kontrolerzy swoje - dalej nie rozumiesz, że gdyby kontrolerzy trzymali się swojego regulaminu i zgodnie z przepisami zamknęli lotnisko, to do tej katastrofy by nie doszło
dlaczego przełożeni rosyjskich kontolerów nie zachęcili ich do zabronienia lądowania i zamknięcia lotniska? Dlaczego mieli obowiązek to zrobić, czytać sklerotyczny zakuty komuszy łbie w tym wątku
a rosyjscy kontrolerzy zgodnie ze swoimi przepisami mieli obowiązek: 1. zamknąć lotnisko i nie zezwolić na lądowanie 2. po dopuszczeniu do lądowania - w momencie, kiedy samolot był nad/pod ścieżką odesłać załogę na drugi krąg. To dość proste - czego l_zaraza_l jeszcze nie rozumie.
Eksperci KBWL wyjaśnili jeszcze jaśniej, że gdyby zgodnie z przepisami zamknięto lotnisko nie byłoby katastrofy - procedury dotyczące bezpieczeństwa lotów obowiązują nie tylko pilotów. Powiedziałem - czytać raport KBWL, doinformować się za co odpowiada przed sądem kontroler z Mirosławca i nie
Nie mogli, wielbicielu Kiszczaka i Jaruzela. Wspaniale wyszkoleni, nigdy nie łamiący procedur rosyjscy kontrolerzy też nie mogli zrobić co do nich należy i zamknąć lotniska, nie mówiąc o tym, czego nie zrobili, bo nie mogli - potem
lotniska - po prostu rzeczywista widzialność była kilkakrotnie większa :-/ Jednocześnie płk. Łukaszewicz podkreślał, że w tych warunkach lotnisko powinno zostać zamknięte. - Jeżeli prawdą jest, że widzialność wynosiła 500 metrów, to przy tym wyposażeniu służby lotniskowe powinny