Czasem pierogi, a poza tym raczej nic. Uszka robię sama raz do roku, a jeśli napadnie mnie ochota na zrobienie pierogów, robię ich dużo i zamrażam w mniejszych porcjach. Wolę zjeść coś zrobionego w domu, znacznie prostszego i szybszego niż pierogi, naleśniki czy gołąbki, niż przynosić coś
jadam rzeczy, których mi się nie chce robić, raz na ruski rok napada mnie na krokiety czy inne gołąbki, wtedy robię ich więcej i zamrażam nadmiar, a pierogów nie robię nigdy
Farsz do: pierogów, krokietów, naleśników, bakłażanów (i wielu innych warzyw) - z podsmażoną cebulą i innymi warzywami (jak na przykład szpinak). Dania, które znakomicie znoszą zamrażanie więc można zrobić sobie niezły zapasik. Zupa pieczarkowa i rozmaite sosy. Jeżeli pieczarki są duże to można
Najczęściej robię krokiety albo pierogi . Czasem zamrażam - przydaje się później do robienia pasztetu . -- mojekucharzenie.blox.pl/html
Od wielu lat zamrażam co sie da. Pierogi zawsze ugotowane (obgotowane) stygną, żeby sie nie stykały, a potem wrzucam na tackę, do pojemnika lub woreczka. Na wrzątek wrzucam prosto z zamrazarki, choc moja mama np rozmaraża i odsmaża. Rzecz gustu, ugotowane smakują jak świeże. Surowe zamroziłam tylko
Wszystko, co zamrażam w dużej ilości małych kawałków, układam na tacce warstwami przełożonymi folią. Po zamrożeniu wszystkie kawałki szybko i ładnie odklejają się od folii i można przełożyć je do pojemników. Do przełożenia najlepsza jest podwójna folia, czyli woreczki śniadaniowe z metra w
Gotuję, po ugotowaniu polewam tłuszczem - zwykle od razu z cebulką, tak, żeby pierogi były "obtłuszczone" ze wszystkich stron i od razu wkładam do pojemnika, w którym będą zamrożone. Jak wystygną - do lodówki. Nigdy mi się nie skleiły
Farsz doprawiony rzeczywiście nie nadaje się do zamrażania ale same ziemniaki jak najbardziej. Ja mam specjalny pojemnik w zamrażarce i gdy zostaną ziemniaki z obiadu to wrzucam do pojemnika. Jak sie napełni to odmrażam, dobrze odciskam i robię kopytka albo kotlety albo co tam chcę. Niczym
nie radzę Ci zamrażać - ziemniaki po rozmrożeniu sa wyjątkowym paskudztwem popieram wersję ze smażonymi kotlecikami, bardzo dobre wychodzą; ja nawet nie dodawałam jajek, bo nie pomyslałam o tym:-)
Spokojnie możesz zamrozić. Często tak robię, jak mam więcej czasu, to robię dużo ciasta, dzielę na jednorazowe porcje i zamrażam. Pierogi z takiego ciasta są superowe, aksamitne, bardziej nam smakują jak ze świeżego.
amaroola napisała: > wolalabym mrozic surowe - ale czy nie bede miala pozniej klopotow zgotowaniem? > jakie mieliscie doswiadczenia - napiszcie prosze Od czasu , kiedy moje ( zamrożone na surowo ) pierogi popękały , zamrażam ugotowane . Przypuszczam , że eksperymentowałam
Surowe! Powód: pierogi będziesz chciała kiedyś odgrzać... mrożąc surowe unikniesz późniejszego "rozgotowania", które może Ci się przytrafić podczas odgrzewania ugotowanych pierogów. Najlepiej od razu po formowaniu rozłożyć na tacy w taki sposób, aby pierogi nie stykały się ze sobą. Następnie
moja rodzina nie lubi, jak potrawy są za kwaśne, więc kiszoną kapustę muszę zawsze kilkakrotnie przepłukać,zanim ugotuję. grzyby oczywiście namaczam, gotuję, odlewam wywarek, który potem zamrażam do wigilijnego barszczu. na maśle podsmażam cebulę, potem mielę wszystkie składniki i doprawiam
jest gotowe. Pierogi z takiego ciasta są poprostu aksamitne, co za smak. Mniam.