Ja po zrobieniu układam pyzy surowe na tacce tak, aby nie dotykały się i zamrażam. Gdy są twarde jak kamienie, to przekładam do woreczka i gotowe. Tak samo robię np. z maleśnikami nadziewanymi różnymi farszami lub pierogami, które zostaną z posiłku. To są później dania awaryjne. Polecam.
pudełka), podobnie ugotowane pierogi, pyzy, krokiety. Nalesniki ( same placki)można zwinąć w rulon, zawinąć w folię i zamrozić. Odmrażać raczej w temp. pokojowej. Zamrażałam zrobioną już brukselkę, duszoną kapustę, różne potrawki typu "śmietnik" z ryżu ( po rozmrożeniu mogą nieco stracić na
Licz po 200 g na osobę. Na takie pytanie ciężko odpowiedzieć, ja robię zwykle na oko. Jeśli jest go więcej to nie ma zmartwienia, idzie do zamrażania sam farsz lub gotowa potrawa (uszka, pierogi, krokiety). -- Bądź uroczy dla swoich wrogów - nic ich bardziej nie złości. (Carl Orff)
Hmm, bardzo to dziwne... Ja zamrażam w taki sposób, że wyciągam jedną szufladę zamrażarki, kładę na spodzie ściereczkę i na niej w rządkach układam uszka, przykrywam ściereczką i kładę następną warstwę. Nic nie obgotowywuję, uszka i pierogi zamrażam surowe i gotuję dopiero przed podaniem
Zawsze mrożę ciasto, nawet jak mi zostaje tylko na kilka (nawet 2-3)pierogów, ale formuje płaskie, gotowe placuszki, przekładam workami nylonowymi(nieraz mam stosik z kilkudziesięciu), rozmrażają się błyskawicznie, rozłożone pojedynczo.No czasem zamrażam całą kulę, ale wtedy po prostu długo
Podaję ci rewelacyjny i sprawdzony włoski przepis na pierogi!!!! na każde 10 dkg. mąki, dajemy jedno jajko i łyżke oleju!!!! i tak np. 1/2 kg. mąki, 5 jajek i 5 łyżek oleju. Cisto ma być miękkie jak drożdżowe!!! ( Po zarobieniu odstawić na 10 min. pod przykryciem!!!!) rewelka do zamrażania
Od wielu lat zamrażam co sie da. Pierogi zawsze ugotowane (obgotowane) stygną, żeby sie nie stykały, a potem wrzucam na tackę, do pojemnika lub woreczka. Na wrzątek wrzucam prosto z zamrazarki, choc moja mama np rozmaraża i odsmaża. Rzecz gustu, ugotowane smakują jak świeże. Surowe zamroziłam tylko
Ja zamrażam kopytka i pierogi (akurat robię z ciasta ziemniaczano-mącznego) z każdym nadzieniem i nie ma większych problemów z gotowaniem ich później. Po przygotowaniu obsypuje trochę mąką, żeby przeschły i zamrażam surowe, starając się, żeby póki nie zamarzną nie stykały się. Żeby się nie
Kapustę z grzybami, pierogi i uszka możesz zrobić teraz, i zamrozić. Śledzie również możesz wymoczyć, i całe filety zrolowane zalać olejem w słoiku, a parę dni wcześniej wyjąć, osączyć, i przyprawić wedle uznania. Jak mam mniej czasu na przygotowania piekę wcześniej pasztet, i zamrażam. Wcześniej
Jak sama napisałaś, zamrażasz pierogi i czasem gołąbki... ale nie wszystko. Nie bigosy, fasolki, pieczoną karkówkę itp.... Rozumiem zrobienie pierogów i zamrożenie części. Nie rozumiem siedzenia całego dnia w kuchni i gotowania na mieisąc. Ale to, że nie przemawia to do mnie, nie znazy, że
ostatnich nogach o 19 powinnam jeszcze kupic udko lub fileta z kurczaka, bo przecież mrozić mięso jest be. Co niektórzy z Was trzymaja w zamrażarce i lodówce? I po co Wam ona skoro wszysyko jadacie świeżutkie i dopiero co kupione.Ja mam maleńka lodówkę ,ale zamrażam pierogi zrobione przez moja