kotulina napisała: > Ciekawa jest ta maniera zdrabniania nazwisk przez -ek, -ka charakterystyczna dla słowiańszczyzny około niemieckiej. Widzisz jakiś związek między niemieckimi sposobami na zdrobnienia i polskim –ek, -ka?
Prawdziwa mescizna! Posłuchaj zatem. "Pan Olszowski bawił się jak w wesołym teatrze i pisał, pisał, pisał. - Imię pani? - pytał trzymając pióro. - Kicia... - odpowiedział szklany głosik. - Z czego to jest zdrobnienie? - Z Marii. - Aha! To łatwo odgadnąć - śmiał się autor i
Manowce, moi drodzy, manowce! Kicia była przedwojennym zdrobnieniem od Krystyny, ale ta, o którą pytam jest od Makuszyńskiego. Kto poszedł na wagary, gdy była w szkole, znajdzie ją teraz w sieci. A zatem...
acztop napisał(a): Tak ptak "kawka" nie jest zdrobnieniem od "kawa" Ale mogę zaprosić http://imionaptakow.com/page/2/ kawkę na https://pl.wikipedia.org/wiki/Kawa kawkę? > > "Ryz" i "rys" wymawia się identycznie. Ja tam mam trudności. pięć ryz rys dziejów pięć
arana napisała: > acztop napisał(a): > > > Ja nie odbieram słowa "grysik" jako zdrobnienia od "grys". Czy "rysik" to > jest zdrobnienie od "rys"? > > Oczywiście! Ta sama rodzinka. Przecież łatwo wyobrazić sobie https://www.g > oogle
Kowalski jest czyj (kowalski syn, kowalski miech) Kowalewski pewnie od miejscowości. Kowalczyk to uczeń, jak pisarczyk, albo może też syn, w każdym razie młody i niedoświadczony. Kowalik to zdrobnienie. -- Dla starożytnych Rzymian algebra była niesamowicie prosta, ponieważ X zawsze było 10.
od obecności innych wyrazów. Angielski jest również ubogi słowotwórczo. Na jedno angielskie słowo przypadają ze 3 synonimy polskie. W j.polskim istnieją pochodne wyrazów, a w angielskim nie ma pochodnych. Nie ma też zdrobnień ani zgrubień. Mimo że mój angielski jest tylko 'basic', to jego znajomość
ampolion napisał: > Nie tyle "słów" co haseł w dużych słownikach języka angielskiego. Nazwijmy to jednostkami leksykalnymi albo z angielska entries. Odpadaja formy fleksyjne itp. > Ale polski też ma swoją przewagę nad angielskim gdy n.p. chodzi o zdrobnienia. A takze zgrubienia
taki: Kowalczykow-a Kowalczykow-ej Kowalczykow-ej Kowalczykow-ą Kowalczykow-ą Kowalczykow-ej Kowalczykow-a W temacie Kowalczykow- mieści się rdzeń Kowal- przyrostek -czyk i drugi przyrostek -ow. Przyrostek -czyk tworzy zdrobnienia: kowalczyk to mały kowal, tak jak młynarczyk to mały
składa się z tematu Kowalczykow- i końcówki -a. Temat Kowalczykow- składa się z rdzenia Kowal-, przyrostka -czyk (oznaczającego zdrobnienie) i drugiego przyrostka -ow (oznaczajacego przynależność). Być może zresztą Kowal- nie jest rdzeniem tylko złożeniem przedrostka ko- (takiego jak w ko-sinus) z
Nie znasz "Adasia", "Adamka", "Adaśka"? Biedactwo... W związku z tym proponuję lekkie modyfikacje: Adam - Adaś - Adanio Agnieszka - Aga - Agusia Gdyby moja dziewczyna zwróciła się do mnie "Adam", obraziłbym się.
https://forum.gazeta.pl/forum/w,516,48288999,48315198,Ale_to_przeciez_fajniutkie_jest.html Zdrobnienia na innych forach... Było już? Nu, to przepraszam... Ot, co
{Al.1}: ... niech dar61 znajdzie takie zdrobnienia w sjp, wtedy uznam, że mieszczą się w ramie ... We wpisie startowym gospodarz wątku nie stawiał warunków słownikowych. Monitował, by proponować. Słownik ów, zdaje się, nadal twierdzi, że kakaa/ kakao się nie odmienia prez przypadki. A życie
bunkum napisała: > > Jak zdrobnić ten proszek mimo że z racji swego stanu jest drobny? > > To nie jest proszk, gamoniu. Nos do ula. Dla Ciebie proszk, to pewnikiem tylko do prania.
nikodem123y napisał: > Czy słowo "pipeta" stało się jakimś określeniem atrakcyjnej seksualnie kobiety? > Ale to pipeta! Nie słyszalem, ale z drugim ''p'' (Pippa), jest popularnym imieniem żeńskim pochodzenia greckiego, zdrobnienie od Philippa. U nas nikt by z takim imieniem dla
posłuchać. To jest wymawiane jak "Styrcz pyrst w kyrk". > Chyba zresztą również w austriackim i bawarskim niemieckim można zdrobnić rzecz > ownik dodając na końcu -l (pewnie skrót od -lein ) i nikt nie skar > ży się o grupowanie spółgłosek. Tak, np. miejscowość Marktl. Ale to jest
tworzą sylaby, czyli pełnią rolę samogłosek. Chyba zresztą również w austriackim i bawarskim niemieckim można zdrobnić rzeczownik dodając na końcu -l (pewnie skrót od -lein) i nikt nie skarży się o grupowanie spółgłosek. - Stefan -- http://inf.ug.edu.pl/~stefan/Paragrafilia Zwalczaj