525 wyników w czasie 445 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Re: Jak to jest z tym: KIEPEŁE???

horpyna4: > Ja znam wersję "kiepełe" i niewątpliwie jest to jidysz. Końcówka "-łe" jest tam > bardzo popularna, oznacza zdrobnienie. To chyba od niemieckiej zdrabniającej końcówki -lein, na południu Niemiec skracającej się do samego -l. Sztadl to miasteczko. - Stefan -- http

Re: Jak to jest z tym: KIEPEŁE???

horpyna4 napisała: > Ja znam wersję "kiepełe" i niewątpliwie jest to jidysz. Końcówka "-łe" jest tam > bardzo popularna, oznacza zdrobnienie. Zgadza się. Córka mojej koleżanki powiedziała do niej, bedąc w fazie uczenia się mowy, "mamełe", co wprawiło ją w zdumienie, bo nie mieli

Re: dosiego roku??

' - od zdrobnienia Doroty (które spopularniało ostatnimi czasy w nazwie pewnego produktu pralniczego).

Re: Jak wymowa wpływa na słowa

Dlaczego "podłóżka" miałaby być lepszym słowem od podkładki? Podłóżka to raczej zdrobnienie od podłogi. Podleżeć kogoś można w podobny sposób, jak podsiąść - zająć mu miejsce siedzące/leżące. Ewentualnie "podleżka" jeszcze by uszła, ale też mi niezbyt pasuje. -- mamy siedem dziurek z

Re: Znaczenie słowa- ULICA

Ulica - droga wytyczona w mieście, w osiedlu, która składa się z jezdni dla ruchu kołowego i chodników dla pieszych. Bruckner wywodzi to słowo od słowa ul - oznaczającego początkowo dziurę, wydrązenie i ograniczonego z czasem do"pszczelego ula" ale "ulica" jako zdrobnienie od słowa "ul

Re: "was carrying a satchel"

Satchel, to raczej tornister. Saszetka, jest najczęściej rozumiana jako małe foliowe opakowanie zawierające niewielką porcję kosmetyku lub lekarstwa. Torebka też jest z importu, bo zdrobnieniem od "torba", która jest słowem pochodzenia tureckiego. -- Śniło mi się, że grałem na deskach Teatru

Re: prężenie firan

FIRANY drażnią mnie od lat. Myślę, że dla wielu osób zwykła FIRANKA to zdrobnienie, ale kiedy mówię, że przecież nie mówią na skakankę SKAKANA, na malowankę MALOWANA, na szklankę SZKLANA, na wyliczankę WYLICZANA, na wiązankę WIĄZANA itp., to się dziwią. Podobnie wygląda sprawa na przykład z

Chyba "Maks" się jeno ostał. : [

jacklosi napisał: > Fakt, nie kochamy słów jednosylabowych. Inny przykład - zdrobnienia imion. > Anglicy mają: Stan, Bill, Jack. A my nawet jednosylabowego Jana musimy > rozciągać na dwusylabowego Janka czy Jasia. Ale dlaczego? -- "The whale grew tired of eating little

Re: Wyrzucić niepotrzebne słowa

. > > Poza tym np. lec - położyć (się), mleć-mielić. > > Pozdrawiam > > MM. Fakt, nie kochamy słów jednosylabowych. Inny przykład - zdrobnienia imion. Anglicy mają: Stan, Bill, Jack. A my nawet jednosylabowego Jana musimy rozciągać na dwusylabowego Janka czy Jasia. Ale dlaczego

Re: "Mężostwo"?

wujostwo oczywiście:) "wujkowie" jednak słyszałam nie dalej niż wczoraj na określenie pary wujek + ciocia. To pewnie czyjeś zdrobnienie i tak mi w pamięci zostało :)) A w życiu, to częściej chadzam "do cioci". Tak jakoś jednoosobowo, chociaż ciocia ma swojego ślubnego i tak naprawdę idę z

Roweryk

Witajcie po długiej przerwie. A czy ktoś bez zaglądania do internetowej ściągawki odgadnie, co to takiego "roweryk"? Dodam tylko, że jest to brzmienie słowa w wersji podstawowej (tak jak "choleryk"), a nie żadne zdrobnienie. Pozdrawiam cieplutko -- Jak cię życie kopie w tyłek, to mu oddaj

Re: Utarte zwroty często używane przez media

Ja też mam kilka ciekawostek: - "na dzień dzisiejszy" (organicznie nie znoszę!) - "rok dwutysięczny siódmy" (zamiast "dwa tysiące siódmy"- też mnie drażni) - "pieniążki" (zamiast "pieniądze"- po co te cholerne zdrobnienia? tak akurat mówią do kamery napotkani przez żurnalistów ludzie, a nie

1 ... 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15
Pełna wersja