minka5 napisała: > Pani redaktor w powaznym programie publicystycznym mowi o PIENIAZKACH, a > powazny pan w szarym garniturku i ulizanej czuprynie rowniez odpowiada jej o > PIENIAZKACH inwestycyjnych siegajacyh paru milionow. Tjaaa, generalnie nie lubię zdrobnień, ale jak
Witam! Dopiero dzis trafilam na te ciekawa strone i od razu mam pytanie. Co sadzicie o (nad)uzywaniu zdrobnien w jezyku. Wydaje mi sie to dosc swieza tendencja, ale chyba juz mocno ukorzeniona. Pani redaktor w powaznym programie publicystycznym mowi o PIENIAZKACH, a powazny pan w szarym garnitu
spełnia kryterium dalekości? Z dawna polskie, ale już nierozpoznawane jako deminutivum: Piech Pieś] - od Piotr. Takich z -ech, -och, czy z -sz/-isz kiedyś było u nas mnóstwo. Dziś dziwią i mylą, choć to nadal zdrobnienia. Bo jaki warszawiak dziś w 'Warsz' zobaczy Warcisława. Wrocisława zdrobnić
Jakie znacie daleko odbiegające zdrobnienia imion od ich wersji podstawowej? Takie pytanie chodzi mi po głowie w kontekście niedawnego wątku "Rewolucja w imionach" (dala.tata), oraz zapisanej tam opinii, jakoby istniały imiona niezdrabnialne (dar61). Właśnie Dar61, boleje, że pośród masy
Przykład: liść i list. Powinno być: liść i mały liścik, list i mały listek. Całkiem odwrotnie. I kto to wymyślił?
W XVI wieku http://books.google.pl/books?id=eUYiAAAAMAAJ&q=listek&dq=listek&hl=pl&sa=X&ei=MAgJUdvfEInQtAbuvICwDw&ved=0CC0Q6AEwAA listki się pisało... Kornel -- "Kornel: moje podróże" Ostatnie: Śr, 30-01-2013 Forum: O języku Wątek: Re: zdrobnienia też nie zawsze pasują
Zdrobnienia, spieszczenia, zgrubienia, to nie to samo. O tym zdają się często zapominać użytkownicy języka. Oto przykłady z mego otoczenia: Ciotka miała na imię LUCIA i poszczególne cztery kategorie wyglądały następująco: zasadnicza forma --> Lucia zdrobnienie --> Lucka spieszczenie
https://forum.gazeta.pl/forumSearch.do?&author=&forumId=10102&query=zdrobnienia&title= Temat był już kilkanaście razy przerabiany. Konkluduję niniejszym, że temat wyczerpany. Ot, co... -- Tato! Mamo! A dlaczego my żyjemy u Niemców? A nie w Polsce, jak normalni Polacy
zgrubienie ? Na przykład książka -> księga beczka -> beka mysz -> mycha łyżka -> łycha i czy istnieje pojęcie stopniowania zdrobnień dajmy na to kocur (kicior), kot, kotek, koteczek młot, młotek, młoteczek nochal, nos, nosek, noseczek bo wydaje mi się, że
Zgrubienia (augmentativa)i zdrobnienia (deminutiva) nie sa stopniowane, choć mogą wyrażać rózne zabarwienia uczuciowe, które jednak trudno wyrazić stopniami. Np kot, kotek koteczek, kotuchna, kociątko,kotuś,kociak, kociaczek,kituś można ustawić wg ilości sylab, liter czy jeszcze inaczej, ale
keekees: > A co z portugalskim "Rui"? Wymawiają "r" jak charczące "h". A co ze http://www.todayifoundout.com/index.php/2012/04/how-dick-came-to-be-short-for-richard/ zdrobnieniem od Richard? A co ze https://zapytaj.onet.pl/Category/001,003/2,8632036,Co_to_jest_039WACEK039__.html
Ajajaj a mnie wydawało, ze Pino to wloskie po zdrobnienie-Giuseppe. i czyta się tak jak pisze- Pino. PS Tak a propo, imion i znaczeń oraz tego w jaki sposób działają na wyobraźnie: Alfonsowi Karnemu nie zbywało na zuchwałości,.. w wyrażaniu się rzeźba. Jak widać duża sztuką nie używać
Ponieważ nie potrafię znaleźć INFO o zdrabnianiu imion, sam w tej materii próbuję znaleźć jakieś prawidła językowe. Wypisałem sobie dosyć sporo imion i ich zdrobnienia i wyciągam z tego wnioski ogólne, dla różnych potrzebujących. Do tego kroku zainspirowało mnie forum
Może tak ogólnie: 1. Bierzemy początek imienia i dodajemy końcówkę (Józek, Józik, Mati, Adi, Zosia, Basia, Madzia, Maja) 2. Szukamy podobnego wyrazu (Kosmyk = Kosma, Serek = Ksawery) 3. Używamy przydomka zamiast imienia (Ziuta, Dziuńka, Ika) -- Aurë entuluva! Pt, 12-05-2017 Forum: O języku Wątek: Re: Prawidła dot. zdrobnień imion ...
. Zdrobnienie takie słowiańskie jest słowem rzadko powstającym poprzez mechaniczne obcinanie początku czy końca, co częste w mowie z Albionu. Ciekawym, czy taki Anglosas może swemu berbeciowi imię zdrabniać w nieskończoność... Innym dziwactwem - jak dla mnie - jest ekspansja w oficjalnym obiegu anglo
w zdrobnieniach (patrz wyżej), już nie do końca wiadomo co jest od czego. Język to taki dziwny stwór, który rozwija się w kierunku pożądanym przez użytkownika. W wielu językach nie ma piętrowych zdrobnień a nie zauważyłem, by ludzie używający owych narzeczy byli jakoś szczególnie opóźnieni. Przyjmij
Golonka gdyż jest to zdrobnienie od goleń, tak jak sionka to zdrobnienie od sień. Gwendal
ryb.ka napisała: > Witam, > sprobuje jeszcze raz.. > Joschka to zdrobnienie od Josefa: To nie jest niemieckie zdrobnienie od Josefa.
> To nie jest niemieckie zdrobnienie od Josefa. pewnie że nie to wegierskie zdrobnienie od Józefa Józef, to po wegiersku Józef (wymowa `joożef`) a zdrobnienie pisze się Jóska, wymawia się `jooszka`, co napisane z "fonetycznie" po niemiecku będzie Joschka (zgubi się co prawda długość