wola - w nazwach miejscowych - świeżo lokowana osada z uwolnieniem od danin na lat kilkanaście.(Wg, Brucknera.) Wólka - zapewne tylko zdrobnienie związane z wielkością osady.
> "Dziobek", choć jest zdrobnieniem, brzmi kompletnie ornitologicznie, a nie pies > zczotliwie. Jak dla kogo... No dobra, no ale skala tego zjawiska jest dziwnie porazajaca...
" ? "Dziobek", choć jest zdrobnieniem, brzmi kompletnie ornitologicznie, a nie pieszczotliwie.
Myślałem, że to niemiecka deska podłogowa Diele, ale to zdrobnienie od Dietricha. -- Aurë entuluva! Polska strona języka walijskiego The Minstrel's Glade - mój blog
mają jednak wspólny źródłosłów :) 'Nelke' jest zdrobnieniem od 'Nagel' i oznacza dokładnie to, co po polsku 'g(w)oździk' tyle że wędrówka od nagla do nelka odbyła się w średniowieczu przez formy negelken/ negellin i dalej neilke, stąd dziś nie wydają się na ucho podobne a jak donosi
nieboszczyk to zdrobnienie od niebożec, czyli osoba nieboga. -- Aurë entuluva! Polska strona języka walijskiego - w budowie, ale się staram rozwijać. Jak dużo Polaków zna walijski?
randybvain napisał: > nieboszczyk to zdrobnienie od niebożec, czyli osoba nieboga. Randy, brat, jesteś WIELKI. Dla mnie największy. W życiu bym nie wpadł na takie pochodzenie. Masz jedną wadę. Przychodzisz gdy problem zdaje się być rozwiązany, po to by pokazać, ze rozwiązanie jest
Oczywiście w znaczeniu dziewczyny. Ostatnio nasunęła mi się pewna koncepcja - po angielsku "lass" to dzierlatka, więc laska to po prostu zapożyczenie ze zdrobnieniem (jak sorki).
Szukam podbieństw polskich: Kwidzyn - Kwidzynianka, Wolin - Wolinianka, Drobin - ładnie by było, tak jak "Londynka", co preferuje SOJP PWN, Drobinka. A kto pamięta Konstatynopolitankę, w zdrobnieniu - Konstantynopolitańczykowianeczkę?
,,Anglik'' (i stąd mnodzy ,,Anglicy'') wygląda na zdrobnienie. Praszczurowie chyba takie zdrobnienia lubili: Holandczyk, Bawarczyk, Hebrajczyk, Francuzik, Anglik, Argentyńczyk, ... Niektóre z nich pozostały do dzisiaj, zatraciwszy swoją zdrobniowatość. - Stefan -- http
etymologicznie rozkładając: "mecha" - zgrubienie od "meszka", "tronika" - to natomiast zdrobnienie od "tronu" - więc "mechatronika" to taki parszzywy owad, który żyje w meblach młodocianych kandydatów na króli (królików?).
kotulina napisała: > Ciekawa jest ta maniera zdrabniania nazwisk przez -ek, -ka charakterystyczna dla słowiańszczyzny około niemieckiej. Widzisz jakiś związek między niemieckimi sposobami na zdrobnienia i polskim –ek, -ka?