A ja znów postraszę duchem języka, który owszem, uczony nie jest, ale za to kieruje się analogiami. I jak mamy zasłonkę, czyli zdrobnienie od zasłony, oraz całą masę zdrobnień utworzonych za pomocą formantu -ek, -ka, -ko, to duch ów powiada "aha, więc i 'firanka' jest zapewne zdrobnieniem od
i sprzedawców firanek, którzy mylnie wzięli firankę za zdrobnienie, czyli rzecz niegodną poważnego biznesmena. A jak sobie powiedzą przy kliencie firana, to od razu czują się nobliwiej. -- Tędy Zapraszam na
"Pietruszka" to nie zdrobnienie lecz własciwa nazwa. W słowniku języka poskiego jest tylko pietruszka. Na litosć boską, mówmy po POLSKU! -- "Mądrej głowie dość dwie słowie". Przepisy kulinarne są dłuższe.
..."ochydnej pietrusze"! ;) 1) nie wszystko tu o.k. z ortografią :) 2) pisząc "pietrucha" potraktowałem to warzywo rubasznie, a nie z odrazą czy też chcąc je obrzydzić komukolwiek ;) A w ogóle to, twórczym będąc, można chyba to pozorne zdrobnienie w razie potrzeby/chęci omijać (czyli używać
moze dlatego, ze ta druga grupa to zdrobnienia? nie wiem, polonistka nie jestem, wysnuwam przypuszczenia, zeby nie bylo. -- --le ciel est bleu mais personne n`en profite-- Nakarm głodne dziecko
,bawarskie zdrobnienie od - niej -,podobnie jak - faca i i focyl,fotzl (w pysk uderzyć)-,nią nie jest:),też śląski - haziel - jest niczym innym jak bawarskim zdrobnieniem tego domicylu;) -- www.youtube.com/watch?v=5-GGTA4XlTI
> W rzeczonym tekście jest jeszcze jeden błąd: rózeczką nie jest zdrobnieniem od rózgi; Nie wiem, od kiedy słowo "różdżka" funkcjonuje w znaczeniu "patyk o własnościach magicznych" :) Może za czasów Mickiewicza już takie było. Dla laika ono jest nie do cofnięcia do formy podstawowej. O
Tak, jeśli się tworzy to zdrobnienie ad hoc. Można wtedy nawet pisać fonetycznie, jak nazwisko Różczka. Jednak jeśli wyraz powstał we wczesnopolskim, czyli jako rozguka, to różdżka jest jego naturalnym fonetycznym potomkiem. -- Aurë entuluva
W nazwach na Pomorzu zwracają uwagę zdrobnienia nazw wielkich miast. Jest Szczecinek, Drezdenko, może Barlinek to zdrobnienie od Berlina? Mimo że nazwy pomorskie zostały w wielkiej części nadane na nowo po wojnie, można w wielu z nich doszukać się specyfiki językowej dawnych Słowian
dar61: > Sam car Aleksander I Marzyciel i wizjoner, ów Alosza Aliosza to zdrobnienie od Alieksiej; a od Alieksandr jest Sasza... - Stefan -- http://inf.ug.edu.pl/~stefan/Paragrafilia Zwalczaj biurokrację!
zdrobnienia wschodniosłowiańskich imion odróżniał zdrobnienia imion u Anglosasów - i rozszyfrował pierwowzór - tobym ich też nie mylił, może i nawet polubił... Miałem w jakimś słowniku w suplemencie zestaw tych właśnie anglo-zdrobnień z podanymi imionami właściwymi, ale był on dość niekompletny. Jakie
Utarło się u nas nazywanie, trochę złośliwie, trochę humorystycznie, Czechów "pepikami". Tymczasem Pepik - to zdrobnienie bardzo popularnego czeskiego imienia Josef. Pepiku!, Pepiczku! Józek! Józeczku! Oddpowiada wloskiemu Giuseppe: zdrobniale Peppo, Peppe, Peppino
Zagranicznych mocno dziwi, a czasem bawi polskie zdrobnienie od imienia Jakub, czyli Kuba... Z kolei "Fidel" to także nazwa instrumentu smyczkowego. W Rumunii, podobnie jak w Bułgarii, nie ma żadnych prawnych ograniczeń w nadawaniu imion. Mistrzami świata w kreatywności na tym polu są miejscowi
klymenystra napisała: > cool i trnedy to tylko buroki mowia ;) ...i Angole Klymi (jak ja lubię zdrobnienia w relacjach męsko-damskich, wprowadzaja to je ne sais quoi...), a co to jest burak?
josip_broz_tito napisał: > Oj, HH, do tak statecznej i powaznej osoby jaka jest Klymenystra nie pasuje tak > > frywolne zdrobnienie:)))))))Trzeba sie do niej zwracac per Wielce Szanowna > Panno Katarzyno :) Nie wierzę! Na pewno będzie zadowolona... horny
-"słuchać się..." np. mamy, -"przepadać się..." np. za lodami -wszelkie kelnerskie zdrobnienia, a zwłaszcza "pieniążki" używane przez gości w TV. -"dzieciaki" - kiedyś miało to tworzyć familiarną atmosferę, dziś całkowicie zastąpiły słowo "dzieci".