Wciska. Kit. Nie jest az taki rozczulający, żeby go zdrabiać, taki kit. Ale jesli już, to kicik. Ja lubię zdrobnienia na -ik, choć to podobno regionalizm małopolski, a jam z Mazowsza i u mnie rządzi -ek. -- Wszędzie dobrze, ale online najlepiej!
Kowalski jest czyj (kowalski syn, kowalski miech) Kowalewski pewnie od miejscowości. Kowalczyk to uczeń, jak pisarczyk, albo może też syn, w każdym razie młody i niedoświadczony. Kowalik to zdrobnienie. -- Dla starożytnych Rzymian algebra była niesamowicie prosta, ponieważ X zawsze było 10.
Chyba jednak Ulo!Urszulo, Emilo,Ulo,tak jak kula - kulo, pula-pulo. Ulu powiemy do ula, jeśli lubimy takie konwersacje. Basiu, Krysiu itd to zdrobnienie, zaś Ula to skrót imienia Urszula, choć na Urszulkę też mówimy Urszulko, a nie Urszulku.
Mam chyba podobnie. Nigdy się nad tym nie zastanawiałem, ale kiedy o tym napisałaś, to dotarło do mnie, że właśnie tak. Głupie to. Trochę więcej tolerancji wykazuję w przypadku starszych, kiedy właściwie zaciera się granica między zdrobnieniem a ksywą. Wtedy to już trudno. Ale jest
To wszystko moda i fascynacje, najbardziej temu ulegaja młodzi ludzie. Mój syn (maturzysta tegoroczny ) ma przyjacół z różnorakimi zdrobnieniami imion. Obok Karolusa i Jarosława - bardzo dokładnie wymawiane, zwłaszcza w rozmowach telefonicznych - jest Maxi (od Maksyma), jest Dżeki. Olimpia
Sprawka wydaje się być zdrobnieniem od Sprawy, ale znaczenie ma inne. Po czesku sprawa znaczy wiadomość, u nas znaczy interes, choć "sprawić" nzaczy wydarzyć. Sprawka znaczy czyn. To jego sprawka, to jego sprawa - różne znaczenia, niepododne tak jak powinny być.
Disneyowski Donald Duck, czyli Kaczor Donald, a po czesku Kačer Donald. Znaczy się same kaczory. Zaś po szwedzku to Kalle Anka. Kalle, to zdrobnienie od imienia męskiego Karl, lub Carl. Anka, to kaczka. A zatem samica. Dziwnie jakby. /Robertus af Upsala
menering napisał: > Disneyowski Donald Duck, czyli Kaczor Donald, a po czesku Kačer Donald. Znaczy się same > kaczory. Zaś po szwedzku to Kalle Anka. Kalle, to zdrobnienie od imienia męskiego Karl, lub > Carl. Anka, to kaczka. A zatem samica. Dziwnie jakby. Szwedzi mają
Naprawde obawiam się o przyszłośc języka polskiego -za 15-20 gdy starsze poklenie odejdzie -z literackim,pięknym polskim językiem będziemy mogli spotkąc się tylko w historycznych książkach.Obecną polszczyznę zastąpi język internetu- zdrobnienia+anglicyzmy...dla polszczyzny internet może okazać
zdrobnienia+anglicyzmy...dla polszczyzny internet może okazać się gwożdziem do > trumny... Hmm... rozumiem, ze uwazasz "literacki, piekny polski jezyk" za cos danego odgornie, niezmiennego i czego nie mozna nawet dotknac, aby go nie naruszyc. Otoz moim zdaniem jest zgola inaczej - jezyk jest
>Co do rzeczownika SCHODY, to ma on swoje zdrobnienie w postaci >SCHODKI. Schodki,to zaś nie mniej nie więcej jak, "n" schodków (inaczej mówiąc liczba mnoga). >Skoro istnieje zdrobniałe SCHODKI, tym bardziej normalne SCHODY muszą >być liczbą mnogą, tj. rzeczownikiem ulokowanym
bliźnię - bliźnięta.U P. Bąka Bliźnięta oznaczały > gwiazdozbiór - zgubiłem B Z większością się zgadzam, ale: - god, w j. bardzo staropolskim istnieje, istnieje nawet w aktualnym rosyjskim. - schód mniemasz nie istnieje, sadzisz nawet, że jego zdrobnienie w formie schodek też nie istnieje
W pewnych warunkach i gremiach dosadne jest to, ci Tobie dosadnym się nie wydaje. Np. słowo "więzienie" bywa dosadne, a dla niektórych nawet słowo "pieniądze" jest tak dosadne, że wymaga złagodzenia poprzez zdrobnienie. Znasz takie powiedzenie, że w domu wisielca nie mówi się o sznurku
emka_1 napisała: > podlizujesz się i do tego to zdrobnienie:( Wolisz "emuś" albo "emiołek"? Nie ma sprawy! > no nie wiem, muszę pomyśleć, ale tak ogólnie to trzeba walizeczkę wypchaną wzią > ć > i iść na przetarg czyli picz :) Emiątko, o co Ci chodzi??? Nic nie
emka_1 napisała: > żadnych zdrobnień. Jest - żadnych zdrobnień! (Jest marynist. OK) >napisałam - walizeczka i na picz . ta walizeczka to taka metafora - wystarczy > powiedzieć ile odpalasz z kontraktuch. Walizeczki to sie może i domyślałem - ale "na picz" prawie z