, zrezygnowałam z kawy z mlekiem, bo zbyt treściwa. Opakowanie miało 180 gramów. 300 gramów śledzi na głowę na Wigilię to jest absolutnie zawyżona ilość. Tym bardziej że wigilijne śledzie nie są gołe jak moje i obiadowe tylko z dodatkami. Poza tym są jednym z kilkunastu dań. Liczyłabym maksimum 25 gramów każdego
. Zważywszy na to, że wigilijne żarło obsłużyło piętnaście osób, nie symbolicznie, musiało być tego mnóstwo. Weźmy śledzia. W trzech rodzajach wystąpił, z marchewką, z grzybami i pod buraczkiem (z grzybami były też pierożki i tu kryje się odpowiedź na pytanie do czego były pieczarki). Przy skromnych stu
To chyba kiepska polecajka, bo planowaliśmy zrobić sobie barszcz z krokietami oraz pierogi, czyli nasze ulubione menu wigilijne 😁. A, jeszcze śledzie napewno będą.
ardzuna napisała: > takie robienie magii z > prostej potrawy, tak jakby Wigilia przydawała jej niezwykłości. Ale przecież wszystkie potrawy świąteczne są tak naprawdę przaśnym chłopskim jedzeniem, któremu wigilia dodaje niezwykłości. Które to niby są jakieś niezwykłe? Śledzie
Pierogi z kapustą i grzybami też można kupić i jeść cały rok, a jednak są daniem świątecznym dla wielu osób, podobnie jak barszcz i sałatka jarzynowa, i śledź.
bardziej oczojebną. Brrr... Jak myślisz - mówić mu, że Mikołaja, w czerwonej kurteczce i z długą, siwą brodą, wymyślił jeden z amerykańskich koncernów, czy to jeszcze nie ta pora? W Wigilii nie ma prawie nic polskiego. Broni się barszcz czerwony, który był JEDYNĄ potrawą wigilijną w Polsce sprzed
Dzień dobry:) Bez śniegu, ale za to mroźnie i słonecznie. I wietrznie:( Wieje silny, północno wschodzi wiatr. Odebrałam zamówione śledzie i sandacza w galarecie. Jechałam tramwajami, a w nich pustki, mimo że przejeżdża koło dworca kolejowego. Potraw mało, tak jak planowałam, ale kolacja wigilijna
Kwiatek cudeńko😊 Wpadam dopiero teraz, miałam mnóstwo pracy w kuchni. Potrawy robiłam na dwa domy. Upiekłam dwie tortownicę orzechowca, dwie blaszki sernika, dużą blachę drożdżowca. Dla tatusia przygotowałam galaretkę drobiową, kutię, rybę po grecku, kapustę z grzybami. Śledzie kupiłam dwojakiego
Śniadanie jemy normalnie za to na obiad cos na szybko np ja planuje zupę pomidorowa z makaronem. Sama sie robi. U nas kolacja wigilijna jest dosyć pozno- w końcu to kolacja, gdzies na 18.00 planujemy. W domu rodzinnym pamiętam ze był post i alboboboadu nie hylo wcale albo byly pulki ze śledziem.
Śledzie i karpia. Amura też zdarzało nam się jeść. Przy czym ja akurat lubię karpia i jemy go nie tylko w święta. Mamy pod Tarnowem porządne stawy i karpie są dobre. Zresztą mam to ze wszystkimi daniami wigilijnymi, które robimy - lubię kompot, lubię karpia, lubię barszcz z uszkami i śledzie
Z WDZIĘCZNOŚCIĄ NA ŻĄDANIE I INNE POLITYCZNE WIGILIE ABSURDU To był dzień, w którym polska polityka przypominała rodzinny stół wigilijny: niby wszyscy się spotykają w dobrej wierze, ale zaraz ktoś rzuca śledziem, ktoś inny odpala pasywno-agresywną kolędę o „braku szacunku” i na końcu wszyscy
polędwiczki z dorsza. Są też śłedzie, ale niekoniecznie w samą Wigil > ię. Moja mama też robi śledzie. Ja nie, bo mąż i dzieci nie zjedzą. Karpia mama robi super, ja spróbowałam zrobić pierwszy raz rok temu, ale to była spektakularna porażka, i już nigdy więcej. Będzie biała ryba w miodowo
, skórki z pomarańczy, suszonych jabłek i gruszek, imbiru, miodu - no mniam po prostu i świetnie się komponuje z wigilijnym jedzeniem. Śledzie oczywiście, ale te jem przez cały rok. Podobnie ryby. W sumie chyba trudno wybrać.
pogadać 😉 Ale jestem też organizatorem, bo szykuję nasze ulubione wigilijne potrawy (zupę grzybową, barszcz z uszkami, karpia, bigos, śledzie w śmietanie z jabłkiem, zamówiłam różne ciasta) - będziemy je jeść w kolejne dni świąt 🙂