Chwile pożyję. Niedługo w rodzinie szukuje sie komunia ale akurat na komunie do kosicoła wchodzi najbliższa rodzina. Postoję (jak reszta) pod budynkiem kościoła. We wrzesniu ślub ale cywilny...jest szansa, ze dożyję wyjazdu w Jurę we wrzesniu
droch napisał: > Z okazji ważnego dla dziecka momentu w życiu? > Złożenie życzeń to jakby nie to samo, co uczestnictwo uroczystości kościelnej. Trochę jakby nie wejść do kościoła na ślub konkordatowy, tylko czekać pod kościołem, żeby złożyć życzenia. I na wesele też nie pójść, bo
fajans młodym do stłuczenia na szczęście, byli częstowani ciastem, kawą, alkoholem. Podobnie z obsypywaniem młodych po wyjściu z kościoła/ urzędu, płatkami kwiatków, konfetti, drobniakami, ryżem. Następnie "bramy" robione przez znajomych, w miastach chyba już nikt nie robi, na wsi musisz mieć wódkę na
wywiózł, prawda? Na wsi, którą znam od urodzenia, ludzie żyją bardzo rozwiąźle 😱 w kościele pustki. Mnie to dziwi i smuci. Za to u mnie w kościele tłoczno na każdej mszy, a zdawałoby się, że ludzie tu wykształceni, nowocześnie, wyzwoleni. Więc, nie ma co generalizować.
> zeby o 5.30 kwiatki w kościele sypać 😤 > Ona sie w tej społeczności z różnych względów nie chce wychylać i nie mnie ocen > iać (chociaż ematka wiadomo, ze swojej banieczki dużo rzeczy nie dostrzega) tu > jest tez co ludzie powiedzą ale klechy mają tam realną władzę. Szag by ich strz
No to teraz weźmy ślub w kościele... Składa się przysięgę przed Bogiem (wobec boga) ale odbiera ja ksiądz przecież. To takie małżenstwo jest ważne, czy nie? Skoro boga tam nie było i to nie on podał przyszłym małżonkom obrączki...nie on ich poświęcił itd
Cześć Seppel :) No to zaczniemy dyskusję:) Piszesz," w Boga wierzą tylko nie chodzą do kościoła." Pytanie mam jedno, to w jakiego Boga wierzą ? Chodzą gdzie indziej, czy do jakiegoś zboru, czy do innej instytucji ? Czy siedzą w domach i sami się modlą ? No i nie wiem jak można się wypisać z
taka potrzeba. A jeśli coś ma się dziś odrodzić, to może chęć, żeby się niczym specjalnie nie przejmować choćby do jutra. Dobrego dnia! Odpowiadając na pytanie tytułowe - byłam przypadkiem: miałam zaproszenie na ślub i myślę, że będę od czasu do czasu ten kościół odwiedzać. Jest prowadzony przez
kościelne i chrzcicie dzieci. A potem zdziwienie, > że w Polsce nie ma aborcji. Nie łączą kropek, robią tłum nawet z tym koszyczkami że robią tłum a potem ojejku ojejku boli - Nocna eskapada pijanego księdza! W Wielki Piątek pędził do restauracji - Lublin, Super Express
malaperspektywa napisała: > Nie każdy. Bez przesady. Moja rodzina nie była, a część robi to z szacunku do ż > yjących babć czy dziadków dla których to jest ważne. Tak samo jak bierzecie śluby kościelne i chrzcicie dzieci. A potem zdziwienie, że w Polsce nie ma aborcji.
c2h3oh napisał: > Każda skarga ciemnego ludu A więc w tym i ta twoja poniżej: > Mogłoby się wydawać, że już ćwierć inteligencji wystarczy, żeby to zobaczyć. "Ciemny lud" narzeka na kler od początku jego istnienia, ale karnie robi co kler chce: chrzci dzieci, zawiera śluby w
iwles napisała: > > Ale jakie "od poczatku zaczynać", skoro to ma być jednorazowy skok? > > Tak, za chwilę anna będzie kolejny ślub planowała, matko, ile to będzie wątków! Czy wypada iść w wianku, czy w kościele, czy zaprosić brata i matkę, czy to w porządku, że brat
. Nie wiem co masz na myśli. W kościele mają coś takiego jak stwierdzenie nieważności małżeństwa, czyli tak naprawdę brak twardych potwierdzeń w momencie ślubu z punktu widzenia wiary, czy jesteś naprawę w małżeństwie czy tylko pozornie. Twarde potwierdzenie oczywiście by blokowało jakiekolwiek