, która mi odpowiadała. Wracając do oxytocyny - zwiększa ryzyko żółtaczki u noworodka. Jakieś tam zażółcenie jest normalne i w warunkach domowych jest do ogranięcia, choć wymaga pracy, bo dziecko śpi i nie chce ssać, więc nie pije i bilrubina się nie wyplukuje. W pozycji wertykalnej ryzyko utknięcia jest
z opieki neonatologa po urodzeniu, bo jak się dziecko rodzi w domu, to w razie np żółtaczki można już nie trafić z noworodkiem na optymalne warunki w szpitalu.
Mario, jeśli noworodki mają niską wagę urodzeniową ale są zdrowe, nie ma kłopotu z karmieniem, nie ma żółtaczki i nie leżą w inkubatorze to nie ma powodu trzymać malucha w szpitalu. Starsza córka która urodziła Michasia z wagą 200 gramów wcszpitalu spędziła ok dwóch tygodni. Lila miała 35