1 wyników w czasie 99 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Re: Kulinarne dziwactwa PRL-u

ruski miesiac udalo sie upolowac makaron (egzotyczne!) to mama gotowala i podawala nam spaghetti jeszcze gorace, z samym maslem i pieprzem jako okrasa (pyszne!). - ryz, trudny do zdobycia, ale czasem sie zdarzalo. Wtedy mialysmy risotto z wydatna pomoca przecieru pomidorowego w malutkich puszeczkach