3 wyników w czasie 176 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Re: Zniszczmy wszystko, w końcu ważna jest kasa ;

plazy a to wiewiórka przed nosem przeskoczyła, a to zajączek czy jeż, albo mloda sarna, a to jakies zmijki pod nogami się pałętały. Z psami nie wolno było wchodzić, by nie płoszyć zwierząt. Tłumów też nie było, dzicz nie przyjeżdzała, bo zazwyczaj lubi prosto z auta nogi do morza wsadzić, a tu - nie

Re: Zniszczmy wszystko, w końcu ważna jest kasa ;

na wikend... Awans społeczny cuchnie - ot, co. A z morza lubię Białogórę, bo tam można ze psem i zero ciulów i pusty plaż, bo 2 kilo piechotą bez las jest na plażę. Ale nikt przy zdrowych zmysłach nie może przypuszczać, że nagle zrobi się dziko na wierzchu Kasprowego i będą po nim latały radośnie