5 372 wyników w czasie 3 251 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Re: on mnie wykończy...

no więc właśnie może to być przyczyna że kuweta jest dla kota na zbyt widocznym miejscu i nie czuje się w niej komfortowo,moje koty nie lubią załatwiać się w mojej obecności a czytam na forum że inne koty wchodzą do łazienki żeby towarzyszyć "w tych czynnościach"i samemu się załatwić również

Re: Męczy mnie jej karmienie!

a pieczone mięso lubi? w takiej sytuacji ja bym upiekła kawał indyka bez przypraw i poporcjowała. takie pieczone mieso w małych kawałkach można też wymieszać z suchym, ale co bystrzejszy kot się pokapuje ocb ;) -- osobliwy pamiętniczek

Re: Męczy mnie jej karmienie!

wcale nie takie proste przekonać kota do zjedzenia czegoś czego nie lubi czy nie chce jeść,nawet moja dziczka odchodzi od jedzenia kiedy to nie jest to czego oczekuje a co dopiero domowy kot,zapytałaś poprzednich opiekunek co ostatnio jadła z ochotą?najlepiej kupić to samo i stopniowo mieszać z

kot, który nie lubił innych kotów (początek wątku)

Przede wszystkim dzieki za udostepnienie mi tego forum i witam wszystkich, mam kota, bardzo towarzyskiego, lubiącego ludzi, otwartego, słowem kota globaliste, o którym w żartach mówimy "kota ponad podziałami", niestety przekonałam się ostatnio, że mój kot nie znosi innych kotów. Podróżując

Re: kot, który nie lubił innych kotów

Czesc! Moze jest zazdrosna zwyczajnie o Ciebie? A ja mam pytanie:czym podrozujecie i jak daleko?Bo moj ma chorobe lokomocyjna i nie wiem jak mu pomóc.Jak byl malutki bylo ok,potem juz zle.Wymiotuje,slini sie.Teraz bedzie mial polroczna przerwe w wyjazdach.Ale wiosną znow zaczniemy

Zdjęcia:

A mój kot nie mruczy... (początek wątku)

Poza nocnymi sesjami obciumkiwania ucha - wcale. Czy to znaczy, że mnie nie lubi? :( Pozdrawiam. Pani Tygrysa.

Re: A mój kot nie mruczy...

Mój kot też rzadko kiedy mruczy, najczęściej jak "depcze" poduszkę, lub na widok moich rodziców... :/ Ale czasem ma odpały i przychodzi do mnie do łóżka i wtedy mruczy, mrauczy i miauczy...^^ Myślę, że Twój kto po prostu ma taki carakter, albo nie nauczył się mtuczeć w inych sytuacjach:) (jak

Re: Kupilam jej prezen a ona nawet go nie zauwazy

owszem moje koty wielbią papirusa tylko ja odcinam pojedyncze pędy i rzucam na podłogę,najlepiej jeszcze lubią kiedy biegam z nim po mieszkaniu a one go gonią więc jak dopadną to zjadają zajadle

Re: czy on mnie nie zapomni?

Nie zapomni. Moje w większości wypadków (50% na 50%) są po powrocie lekko obrażone lub zdziwione, że teraz się dopiero objawiam. Nie rzucają się z pieszczotami od razu. Muszą chociaż pół godziny ochłonąć. To ja je wygłaskuję i wypieszczam. A wtedy są rozanielone i na nowo zakochane. Wtedy już

Re: czy on mnie nie zapomni?

nie zapomni na pewno:)) ale moze byc troche klopotow, jesli kocio ma charakterek Z moich osobistych doswiadczen: zdarzylo mi sie zostac z kotem mojej siostry dwa razy. za kazdym razem byl to wyjazd 2-3 tygodniowy. I tak, za pierwszym razem kot zrobil parodniowy strajk glodowy. autentyk. A po

Re: A ja tu jestem nowa

Rudzielec ma się dobrze. Dokarmiam go ja i sąsiad. Wygląda wspaniale, wąsy ma jak huzar, futro jak niedżwiedż. Gdzie sypia nie wiemy. Sąsiada lubi bardziej niz mnie, bo raz dal mu sie pogłaskać. Wszystkim kociarzom życzę wszystkiego najlepszego w Nowym Roku 2010 a wszystkim kotom pelnego

Re: A ja tu jestem nowa

rudy pozwoli się do siebie zbliżyć,większe szanse będą jak go wykastrujesz,może uda Ci się pożyczyć klatkę-łapkę i go złapać tylko po kastracji trzeba go przetrzymać w cieple,na kilka dni może zostać w klatce lub dużym kartonie,ja taki zrobiłam z osiatkowanym okienkiem dla kotki dzikuski gdzie

a ja sie zgadzam

rzewnym stylu, by ująć najłagodniej. ja rozumiem chęć wzruszenia potencjalnego opiekuna, ja rozumiem, że jak patrzę na bezdomnego futrzaka, to mi się płakać chce, ale czułostkowość w nadmiarze budzi niechęć, a nawet irytację. za to nie zgadzam się z kromisią, że ograniczenie wątków adopcyjnych do

Re: Ja nie chcę nikogo urazić

Ja się z Tobą zgadzam częściowo. Mam koty, lubię koty, lubię o nich pogadać, lubię czytać o kotach. Ale - nie zaadoptuję kolejnego kota, nie będę szukać domów dla obcych kotów, nie lubię się wzruszać rzewnymi historiami o nieszczęśliwych kotach - bo nic nie zrobię by im pomóc. Nie wezmę na tymczas

Re: moje koty rozrabiają w nocy ! a ja nie mogę s

zamkniete drzwi od sypalni. To u mnie jedyna mozliwosc wyspania sie. Niestety moje dwa koty sa niemozliwe i jeden potrafi spedzic cala noc czatujac na kazdy ruch mojej nogi! Drugi bardzo lubi przytulac sie ale mruczy jakby polknal naglasniacz, wiec jest to niemozliwe do wytrzymania na dluga

Re: chyba znalazłam egzemplarz, który lubi koty..

oj zdarzaj sie zdarzaja takie egzemplarze:)) moj jest przekwalifikowany z psoluba na kocioluba.a ponoc kotow nie lubil.teraz mnie rozczula gdy mowi"choc titus albo sisus do TATY, i nosi ,i czuli i martwi sie czy papu zje od taty i dzieli sie newsami i boczy sie gdy kot spi na mnie a nie na

Re: chyba znalazłam egzemplarz, który lubi koty..

dzien czy jest zjedzone.no wiec jest zjedzone.mamy nadzieje ze przez tego kocinke.ale najlepsze bylo to ze jak mnie odbieral z pracy to w drodze do domu stwierdzil ze nie wie co sie z nim dzieje bo caly czas mysli o tym kotku:)ja stwierdzilam ze to moj wplyw.a pozatym sami mamy kocinke ktora sie