76 wyników w czasie 860 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Prztyczek w nos czy szansa?

jest zazdrość o drugiego rodzica, że dziecko stawia go na pierwszym miejscu.(kilka takich głosów było). Ja miałem świetny kontakt z najstarszą córką, żona miała gorszy. Z następnym (syn) żona ma lepszy kontakt, ja gorszy. Z najmłodszym oboje mamy kłopoty, lecz czasem nieoczekiwanie łapiemy

Re: ulotki

. A więc otwierając taką gazetę pytam się siebie, w jaki sposób powinien myśleć i o jakich sprawach, według sponsorów tych gazet. Na czym im zależy i dlaczego? Muszę przyznać, że wielkie przeżycie na mnie robi przejazd warszawskim metrem. Te ekrany co trzy metry po obu stronach, jak z Big

Re: Nieszczere zaproszenia

konkretnym człowiekiem poprzez jakiś drobny, przyjazny gest a dopiero potem zapraszać go, jeśli np. ten gest został podjęty a relacje uległy poprawie. Mój przykład to tylko drobny wycinek zagadnienia. Postawa „nie kłamię” może być potężnym motorem osobistego rozwoju. Np. może się

Zdjęcia:

Re: Historia ślubu Wojciecha Korfantego

regionalizmy moich rodziców. Tożsamość regionalna prawie u mnie nie istnieje. Co gorsza, uważam (może niesłusznie), lansowanie dziś idei małych ojczyzn za szkodliwe, bo w ten lub inny sposób osłabia identyfikację z polskością. A tego rodzaju identyfikacja może być niesłychanie potrzebna gdyby

Historia ślubu Wojciecha Korfantego

proboszcz lub biskup takie numery mi robili? Nie wiem, czy nie zostałbym ateistą, gdybym nie dostał rozgrzeszenia, bo czytam propolską prasę? Gdyby jakiś niemiecki ksiądz właził w podkutych wojskowych buciorach w moje sumienie? Na szczęście dziś nie mamy takich dylematów. Mogę zrozumieć, ze

Re: Czytania- 17. 12. 2009r.

Przed laty, gdy po raz pierwszy przystępowałem do rozważań Pisma na forum też dostałem fragment o rodowodzie Chrystusa. Od tamtego czasu jeszcze bardziej zaprzyjaźniłem się z Biblią. Coraz więcej spośród imion wymienionych w dzisiejszym fragmencie ewangelii Mateusza nie jest już dla mnie

Re: rachunek sumienia

dostaniem jedynki w szkole, aby zbyt długo czy zbyt mocno nie rozpaczać lub nie rozczulać się za bardzo nad sobą. Niedawno przeczytałem książkę o. Jacka Krzysztofowicza OP „7 sposobów na rozplątanie życia. Grzechy główne dziś”. Bardzo polecam. Autor pokazuje, ze ludzie spowiadają

Przyjaciele naszych dzieci

jakich opiera się zasadach. Nasza rodzina zna rzecz z dwóch stron. Zdanie, które napisałaś, Ulu, świadczy, ze traktujesz całą rzecz w kategoriach: "płacę i wymagam."jak wynajęte opiekunki, a nie jak przyjaciół. My z żoną wychodziliśmy z założenia, że przyjaciele naszych dzieci, nawet ci

Re: Spowiednik.

bardzo samotny. Próbowaliśmy zakończyć rozmowę, bo noc zapadała, a nazajutrz był trudny dzień, a on wciąż otwierał nowe wątki rozmowy. Ksiądz otwiera się przed świeckimi, a oni cierpliwie go wysłuchują. To jakieś nowe doświadczenie. Wciąż o tym myślimy.

Kierownictwo duchowe

pozostawiona przez innych, wielkich ludzi Kościoła spuścizna może nas jakoś formować, może nas przekształcać duchowo. Czy musimy mieć kogoś obok nas, kto w sposób bardziej lub mniej subtelny, będzie nami ręcznie sterował? To przecież jest nasze życie, a nie kierownika duchowego i my za nie

Re: Węcławski

isma napisała: >Ja napisalam, i moge ten sad poprzec cytatami, ze jest >to kwestia opisywana przez Weclawskiego jako "watpliwa". Pamiętasz Ismo, jak rozmawialiśmy o Tomaszu Haliku i jego słowach, "co nie jest chwiejne jest nietrwałe". Wątpliwości muszą być, aby był rozwój. W

Re: Katolickie pismo spoleczno-kulturalne

lubiłem czytać biblijne komentarze Tadeusza Żychiewicza, nie opuściłem żadnego tekstu Tischnera, lubiłem Malińskiego, Życińskiego, Szumańską. Byłem szczęśliwy, gdy w 1984 roku udało mi się załatwić prenumeratę. TP w jakimś stopniu ukształtował moje myślenie. Przez 3 lata czytałem wszystko od

Adam i Ewa

Adam i Ewa byli jak dzieci. Niedawno na wykładzie biblijnym dowiedziałem się, że posiadali oni olbrzymią moc, panowali nad całą naturą, mogli robić cuda, czyli coś co w naszym rozumieniu przekracza prawa natury. I tu się rodzi we mnie wątpliwość. Skoro tak było, to dlaczego ulegli dość

Re: AI

grzechem czuli, że jeśli zjedzą ten owoc, to coś będzie >nie w porządku? Nie wiem! A to by właśnie było bardzo ważne, żeby >zgodzić się - lub nie - z Otrytem w ocenie naiwności pierwszych >rodziców. Bo jeśli czuli, że coś będzie nie tak, to znaczy, że >mieli sumienie. Ich wina jest