54 wyników w czasie 268 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Re: Wcale mnie nie dziwi

Adi :-) A tak często podkreślasz, że nie mówisz innym co mają robić lub nie ;-) A jednak mówisz... To Były tylko życzenia Adi z pewną refleksją własną. I choć rzecz ma swoje korzenie tutaj nie tutaj powinna mieć swój KONIEC. Tutaj wiadomo, że NIC się nie wyjaśni, nawet w kluczowej sprawie

p.s

.p.Ariel, pierzchnia? Januludź? Wszyscy pozostali w mniejszym lub większym stopniu uczestniczyli w AA. Szacunek? tutaj? Ty należysz do osób które robią wiele, aby trzeźwiejący alkoholicy go w tym miejscu nie mieli. Ja nie oczekuję go w tym akurat miejscu. Mi w zupełności wystarczy do życia, mój własny do siebie

A tutaj jest całość

tej wypowiedzi w temacie : Czy problemem alkoholika jest alkohol Dla mnie z pewnością był problemem gdy go piłam nałogowo. Kasował skutecznie moje marzenia, oczekiwania, zdrowie. Minimalizował moje potrzeby, uwsteczniał intelektualnie, degradował społecznie. Stał się jedynym celem. Gdy

Re: O co chodzi z tym zdrowym alkoholikiem(czką)?

wyleczalność nie istnieje. alkoholik moze wyleczyć sie raz na zawsze - oczywiście, że może. Człowiek który nie pije latami i trzeźwy umiera dokładnie jest takim alkoholikiem. Nie umarł z powodu picia, lecz z powodu innych chorób, lub starości. Ty jako nikotynista, wykańczający swój organizm wtedy

Re: Dodatek, wcale nie taki nadzwyczajny...

Deo, żadnych, absolutnie żadnych pojęć nie mylę. Dla mnie o człowieczeństwie nie świadczą ludzkie choroby lub ich brak, ale wyznawane zasady i wartości, które są przyczynkiem do konkretnych działań. Ty te wartości masz delikatnie mówiąc WYPACZONE dlatego marnej jakości z Ciebie człowiek

Re: Porozmawiajmy o alkoholiźmie po męsku

Właśnie wróciłam z Parnassua, a tutaj ciąg dalszy, twory DEOMETEORY. Toć jedyny tutaj nie konkretny i nie rzeczywisty pozostajesz nieustanie Ty Deo. Dla mnie to trochę tak jakby jakiś tam człowiek nie dopuszczał istnienia dobra, miłości, przyjaźni i jednocześnie pisał o rzeczywistości

Zdjęcia:

Re: Sens stanu emerytalnego

A myślisz, że moje nie były, lub nie są? Chociażby przez Ciebie. I co z tego? Dasz się zakrzyczeć? Boisz się krytyki? Czy boisz się mnie? -- *Moi przyjaciele są Mistrzami Świata*

Re: To jest tak.

Nie to forum miałam na myśli, tam ze swoja wiedzą mógłbyś zostać moderatorem lub dobrym duszkiem i ze spokojem robić swoje. Ja piszę o poważnych forach, a nie o takich które się za takie uważają. Poza tym być może wydawało Ci się tylko, że robisz to co robisz? znaczy bronisz czci i honoru. No i

Re: Skąd się bierze uzaleznienie?

przeciez najpierw zakwestionowal pojecie brakow a za chwile je poparl, zmieniajac nazwe na wady charakteru. ja też przez moment zgłupiałam, a może chodzi o braki w uzębieniu? lub w budżecie domowym? albo o brak proszku do prania

p.s

No i jeszcze jedno ;-) Mnie zupełnie nie obchodzi co myślą o Jarku inni. Każdy ma swoich zwolenników i przeciwników. Mnie tylko obchodzi co ja sama o nim myślę Adi :-) Tak samo zresztą jeśli chodzi Ciebie - dla mnie nie jest ważne co inni o Tobie, mogę się z tym zgadzać lub nie, ale

No to myśl Deo

jak to robisz, bo nikt tego nie zrobi za Ciebie: a ja odpowiadam Z drugiej strony spotykam się często z podobnymi zarzutami, że jak oponent nie potrafi czegoś pojąć nie zmusza się do wysiłku intelektualnego, aby jednak pojąć, lecz zarzuca innym nietrafność przekazu lub zdawanych pytań. Piekło w

Dodam coś

nie wiadomo co? Mogę to porównać do swojego odejścia od Kościoła, kiedy to bardzo często katolikom praktykującym swoją wiarę udowadniałam ich zbyt kategoryczne podejście do tematu. Tyle tylko, że to nie oni byli kategoryczni a ja zwyczajnie głupia. Wprowadzałam ferment słowami - ja tam katoliczką

Re: kapusta

No nie własna żona taki zamach ;-))) Może źle traktujesz Yuraa ;-) to żart. A ja mam odwrotne doświadczenie, też niedzielne. Na Wspólnotowym spotkaniu "walentynkowym" zostałam przez jednego "Muminka" (tak nazywamy upośledzone dzieci) poczęstowana ogromnym cukierkiem w kształcie serca. Moja

Re: Deo!

Jakie to proste - wypowiadasz zaklęte słowa: NIE PIJ i po kłopocie - od tego momentu delikwent przestaje pić - koń by się uśmiał! A co z uzależnieniami krzyżowymi, lub płynnym przechodzeniem z jednego w drugie? Coraz więcej ludzi ma diagnozowanych kilka uzależnień naraz. Potrafi przestać pić

Deo :-)

Bóg tak jak Ty go pojmujesz, nie ma wiele wspólnego z Bogiem pojmowanym przeze mnie, a do jednej religii przecież przynależymy z tego co tutaj piszesz. W znacznej mierze różnica pojmowania polega na staniu w tzw.miejscu. Trzeba mieć przewodnika duchowego, aby w tej materii nie poprzestawać na zbyt

Pierzchnia.

go tutaj z nieprzestrzeganie zasad AA-owskich, powołując się na własną trzeźwość lub zwyczajną kulturę osobistą. Przecież To Forum dyskusyjne, a nie sala mityngowa. Mam trudności w zrozumieniu , jak można tak prostych rzeczy nie rozumieć. Z drugiej strony alkoholik to CUD natury i wszystko jest w

Re: Wolf, gdzie jestes...!?

dlaczego nie ufac komus w ciemno? Widzisz Adi, ja na zaufanie do ludzi patrzę jak na emocję, która rodzi się i rozwija pod wpływem mojego odbioru drugiej osoby lub kontaktu z nią. Jest w znaczniej mierze "poziomowa". Im kogoś lepiej poznaję, a on spełnia moje "oczekiwania", nie zawodzi mnie

Re: Wolf, gdzie jestes...!?

Ty masz tak, i każdy ma to uznać za fakt, ok :-) Choć wiadomo, że moje prawo wyboru, to wierzyć w to co piszesz lub nie. Jako forumowicz mam prawo pisac co mysle, aby nie przekraczac regulaminu, a jako forumowicz uczciwy nie uprawiam sciemy co robie i kim jestem, wiec kto mnie czyta wie, ze ten

1 2 3 4 5