6 wyników w czasie 267 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Re: O adopcji oraz pytanie do trójkotnych

Przykro mi, ze Cie nastraszylam zdziczeniem Zosi, nie bylo to moim zamiarem. Mysle, ze tak jak pisala Misia, kiedy beda same, to jakos uloza sobie wzajemne stosunki. W przypadku kotki mojej znajomej (mieszka w sasiednim bloku, a ja jestem dosyc zagoniona)moze i lepiej byloby ja zostawic na

Re: O adopcji oraz pytanie do trójkotnych

kotow.Nowe koty dochodzily do mnie w roznym czasie, bo to wszystko byly kocie nieszczescia, ktorymi ktos musial sie zajac, a ja niestety nie umialam przejsc obojetnie obok,stad taka ilosc. Ale jest im dobrze, wszystkie przychodzily jako dorosle, nie wszystkie sie kochaja, poczatkowo byly stressy