331 wyników w czasie 237 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Re: Puszek - nie okruszek, a puchatek

a czesanie lubi? to ja się zgłaszam (jako czesząca :))

Re: Puszek - nie okruszek, a puchatek

Mój Pusio! Kota dostałam kiedy miał 3 lata, jest charakternym kotem, tak bardzo bym chciała go miziać godzinami, ale łaskawca zezwala na krótkie chwile tej przyjemności, pozwala się czesać, chyba nawet lubi, w domu kocha mnie, innych toleruje, no chyba że ma dostać jedzonko wtedy jest wyjątkowo

Re: Badyl walczy o przeżycie a właściwie ja walcz

Ha ha no fakt- trudno znaleźć psiarza lub kociarza, który choć raz nie miałby morderczych instynktów i nie miałby ochoty urwać łepetynę bądź oskubać z futra..... Nie zmienia to jednak faktu, że nasza Pi stanowczo przesadziła z tym tytułem!!!! Normalnie z palpitacjami serca otwierałam wątek Bóg

Moja kota mnie atakuje (początek wątku)

zasłużyć. Kotka np je żarcie podane tylko przeze mnie (serio :)) oraz śpi w nocy tylko ze mną, koniecznie mnie dotykając, więc to chyba nie jest tak że mnie nie lubi, a może jednak nie lubi...

Re: Moja kota mnie atakuje

i hierarchii w stadzie zwykle ustalają się bardzo gwałtownie, rzadziej pokojowo. IMO u kotów też tak jest. To, że ktoś karmi kota nic nie oznacza, poza tym że przynosi żarełko. Moją żonę Dzidzia lubi czasem zaatakować. Prawdopodobnie jest to dla zabawy, ale pewności nie ma. Mnie próbowała kiedyś

Zdjęcia:

Re: Czy Wasze koty wychodzące lub dochodzące polu

Szanowna redakcjo, nawet nie chodzi o aferowanie. Naturze nie odmówię bycia w zgodzie ze sobą ale przyznaję - mam problem z akceptacją obżerania się piszczącym z niezachwytu gryzoniem na schodach domu. A już krew mnie zalała jak ukatrupiła pustułkę i zwlokła pod drzwi. No dobra, pewnie w

Re: Czy Wasze koty wychodzące lub dochodzące polu

Tak, Ryszard wychodzacy na sznurku poluje na owady i jaszczurki, a koty okoliczne poluja na ptaki i myszy. Od ptakow gonie, bo jakos nie fair mi sie wydaje, ze kot poluje jak siedza w karmniku, a myszki przynosza mi rano na ganek, przed sniadaniem. -- https://forum.gazeta.pl/forum/71,1.html

Re: sikun - helpunku mi potrzeba

kastrowany i pieszczoch, tylko strachajło mamy jeszcze kocicę, która go zaakceptowała, ale nie lubi się z nim bawić - on ma cały czas mnóstwo energii i chciałby poszaleć, a ona go obfukuje przykro mi bardzo, bo to mój pieszczoszek, ale chyba wole, żeby był szczęśliwy

Re: sikun - helpunku mi potrzeba

Tosia, bo o niej mowa, dostawała przysmaczek, tuż po wyjściu z kuwety. Tylko i wyłącznie wtedy. Na zasadzie prostego skojarzenia, coraz częściej, sama zaczęła chodzić do kuwety, i teraz, mimo, że znów mamy kotkę, z którą Tosia się nie lubi - nie ma sikania poza kuwetą. -- https

Re: Koty a wakacje

No właśnie nasz nie lubi jeździć. Teraz z okazji częstszych wizyt u weta ciut się przyzwyczaił do samochodu, ale nadal nie go nie lubi. Do tego pracuję w domu, jestem z kotami non stop (ale na wakacje bralibyśmy ewentualnie jednego, tego chorego, drugi zdrowy by został w domu doglądany przez

Re: Gandalf u mnie na DT :)

- obwąchuje go i się o niego ociera. Frodo lubi dzieci. Mój siostrzeniec (w tej chwili lat 7) lubi się z nim bawić. Nie wiem czemu, ale Frodo lubi spać na butach. Jak wymyje kuwetę i nasypię świeżego żwirku - Frodo wyleguje się tam. -- Nigdy nie bierz jednego kociaka, Z dwoma jest znacznie zabawniej

Re: Kocica mi się starzeje

Dla mnie to nie wygląda na starość...to wygląda na "chroniczny zespół nielubienia zimy"!! Moje też plackiem leżą pod lampką na biurku a mają po 3 i 4 lata :-)

Re: Kocica mi się starzeje

się kładzie, jakby była zesztywniała, zamiast miauczeć skrzeczy. W 2009r mogła mieć 8 lub 10 lat. Wet nie umiał określić, a poprzedni właściciele kłamali we wszystkim, więc nie wiem ile ma dzisiaj czy 13 lat czy też 11. Kompletnie nie wiem co pocznę bez niej, badania będą dopiero wiosną

Dywanik, a sprawa kocia (początek wątku)

mojej szafie ubraniowej. Nie było by w tym nic dziwnego, bo koty lubią takie tajne miejsca, ale... Pierwsza pólka - miękkie swetry, na których mogłaby się mięciutko usadowić. Druga półka, bielizna, jakieś piżamy, czasem polar itp. A trzecia półka, to tylko goła decha, nad którą wysoko jest drążek na

Re: Dywanik, a sprawa kocia

Tak, ja też podkładam coś do wyścielenia. Ale u nas widać, że kotka lubi mieć miękko. Bez podkładu wybiera tylko wtedy, jak chce sobie poleżeć na podłodze w takim miejscu gdzie lecą rury od ogrzewania, ale i tak tam jest dywan, więc nie na gołej podłodze. Jak na kaloryferze nic nie ma, to stoi i

Re: Dokocam się i ja :)

Oj, ja polecam takie bidne znajdy! Mój drugi jest z fundacji, wyglądał jak siedem nieszczęść, a jest tak grzeczny, kochany, wdzięczny. Nawet gdy zła matka kuwety nie posprząta (wiem, wstyd), to dolewa. Tylko żarłok przeokrutny, widać, że sporo w życiu przeszedł :( Pierwszy od rodziny wzięty i

Re: Dokocam się i ja :)

, gdzie nie będzie musiał daleko chodzić, gdzie nie będzie zbytnio niepokojony przez kota rezydenta. Warto jest wytytłać papier toaletowy w sikach maluszka (lub sikach rezydenta) i wrzucić do nowej kuwetki, bo wtedy po zapachu maluch się zorientuje, gdzie jest toaleta. Ja bym nie zamykała maleństwa

1 2 3 4 5 6