278 wyników w czasie 141 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Re: A Kocio tak się lubi bawić:

Przede mną jeszcze jednak trochę czasu, zanim Kocio dorośnie. Poza tym widzę, że podoba mu się patrzenie, jak JA się bawię :P Więc zabawki się nie zmarnują. :D -- sajrinka.blogspot.com/

Re: Wszystko je i lubi ,czy juz mu tak zostanie?

Jestem ciekawa, bo u mnie identiko. Kocio to hrabicz i też zgaduję, co zje, a z nowymi karmami to sie boje próbować. Fruzia za to jak odkurzacz - wciąga wszystko. Swoje i Kocia. Też jestem ciekawa, czy jej to kiedyś przejdzie... i w co. :P

Re: Wszystko je i lubi ,czy juz mu tak zostanie?

Moja szylkretka po przybyciu do nas z DT ladla wszystko, ciagle ja chwalilam i stawialam jako wzor innej hrabiance;-) A teraz, hmm. suche ale tylko dwa tolerowane przez nia gatunki, mokre (dwa rodzaje tylko) sosik spije reszte zostawia, piers z kurczaka tylko czasami, jagniecine - chetnie

Re: a ja - wręcz przeciwnie

to ze rano czesto Rysiek jeszcze spi, a potem bylby glodny przez caly dzien, bo Piki pozarloby wszystko raniutko:D bo on tak lubi robic. -- https://forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=40215" target="_blank Dyplomata - człowiek, który potrafi powiedzieć spierdalaj w taki sposób, że poczujesz

Zdjęcia:

Re: Grosia ma raka :-( Nie umiem sobie znaleźć mi

A, w tej chwili zadzwonił do mnie lekarz prowadzący Grosieńkę. Ja się naprawdę cieszę, że on jest taki normalny, zainteresowany pacjentem. Dzisiaj z Grosią nie jadę (weekend też nie) bo nie ma lekarza onkologa. Mój lekarz omówi wszystko z onkologiem, zadzwoni do mnie i uzgodnimy dalsze postępowanie

Re: Grosia ma raka :-( Nie umiem sobie znaleźć mi

Mag_da53, dzięki! Popytam, a jakże! Dzisiaj wróciłam z Grosią po przeglądzie rany pooperacyjnej i pysia. Nie jest tak tragicznie, węzły chłonne niepowiększone, nie ma owrzodzeń, nie rośnie żaden guz, choć naciek jest, widać ciemnoczerwone. Grosia pięknie je, liże mnie po twarzy, robi języczkiem

Re: A gdzie jest Pi? ja sie pytam???? nt

wyłączyć to cholerstwo. Ale ja zawsze klawiaturowcem byłam i znam sporo skrótów klawiaturowych no i wszystko musi być po staremu, a nie żebym pół klawiatury musiała naciskać jednocześnie, żeby mi działało :/. Te nowe sprzęty to są już dla nowej obrazkowej generacji. No ale na szczęście jeszcze da się je

Re: Kot mi omal nie umarł - nie chce jeść, poradź

przeciwbólowego. Co do nawadniania - koty źle tolerują glukozę, lepiej podawać płyn Ringera lub PWE (płyn wieloelektrolitowy) co 2 dni. Wet podkreślił, że czasami nie wiadomo, co kotu dolega, co go boli - stąd lepiej podać jednorazowo zastrzyk przeciwbólowy. Ja także teraz od 3 dni podaję w strzykawce żółtko z

Łapy w smarze lub czymś podobnym... (początek wątku)

Dzień dobry, choć dla mnie zaczął się właśnie tak: z porannego spaceru starsza kotka wróciła z tylnymi łapami dokumentnie umazanymi w smarze, ropie - paliwie czy czymś podobnym - czarne i tłuste - koszmar, W pierwszym odruchu powycierałam papierowymi ręcznikami a potem do wanny i mydło, płyn do

Re: Poszłam po wódkę, a wróciłam z nią.

). Potem stopniowo dodawać do tego karmę puszkową lub saszetkową dla małych kotów. A potem to już przyjdzie kolej na karmę stałą. No i masowanie brzuszka po jedzeniu leciutko wilgotną ściereczką lub ręcznikiem. I najlepsze dla maluszka: kontakt z ciepłem żywego ciała. Ja trzymałam Grosię na swojej klatce

Re: nie wyrzucaj!

. kociak nie odejdzie na więcej niż parędziesiąt metrów, a kocica liczyć umie i w razie czego dziecka szuka, miałabyś już pod domem. > o, że coś pisałyście tutaj o mokrej ściereczce i myciu brzuszka. Częściowo myje się sama, ale ewidentnie lubi "lizanie" nawet techniczne palcem po futrze. no

Re: Gdzie kupujecie fipronil (Fiprex lub in. spot

://forum.gazeta.pl/forum/w,10264,148199169,148199169,Fiprex_czyli_jak_omal_nie_wytrulam_swoich_kotow.html Fiprex, czyli jak omal nie wytrułam swoich kotów -- http://smayliki.ru/smilie-1038114855.html http://s17.rimg.info/5aa663295cabae0e0baed1538c766a3b.gif

Re: Gdzie kupujecie fipronil (Fiprex lub in. spot

Pisałam o tym już kilkakrotnie. Jeśli kleszcze są niebezpieczne dla psów (wręcz śmiertelnie), dla kotów w bardzo niewielkim stopniu są zagrożeniem. Mogą zarazić je haemobartenellozą objawiającą się lekką anemią, bardziej niebezpieczna jest dla kotów z Felv, a szczególnie z Fiv, bo to koty z

koty a rukola (początek wątku)

%) zmiętolony kawałek (kawalątek, skraweczek) zwiędłej rukoli, który musiał mi spaść na podłogę w trakcie robienia sałatki. W internecie znajduję tylko wzmianki o tym, że "koty lubią (jeść)" i jedną, że koty konkretnego internauty "żrą rukolę jak wściekłe". Moja nie żre, ale ewidentnie się odurza

1 2 3 4 5 6