3 wyników w czasie 423 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

chyba nie jestem gotowa na źlobek (początek wątku)

placz. Wczesniej jak ja zostawialam rzadko plakala, teraz codziennie. Odbieram - usmiechnieta, zupa zjedzona. Przez te dwie godziny gotuje, sprzatam - ot, robie to, czego przy malej sie nie da. I caly czas mysle i tesknie. Od polowy pazsziernika lub listopada musze wrocic do pracy (niestety, kasa!). A

Re: Nie mam juz swojego zycia po dzieciach,echhh.

moge byc. Srednio lubie zabawy z dzieckiem (a zjedzcie mnie), robienie tego same po milion razy nuzy mnie. Dlatego mamy jasny podzial z mezrm. Oboje chodzimy na silownie plus staramy sie prowadzic w miare bogate zycie towarzyskie, zapraszsjac gosci jak malaa spi. Nie musi byc muzyka, moze byc mecz czy

Re: 1,5 roczny synek- problem czy moje wymysły?

wynik mojej prcy (kupilismy stolik w ikei i codziennie przez 7 min przy nim siedziala - bez placzu i przytrzymywania, do tej pory to lubi- i ukladalysmy puzzle (ja, ona rozrzucala), ogladalysmy ksiazeczki i pokazywalqm co i gdzie ma mis) czy zlobka i rowiesnikow. Prawda jest taka, ze jesli rodzice nie

Zdjęcia: