18 wyników w czasie 523 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Re: Ulubiona koleda lub pastoralka

Żydzie! Żydzie! Mesyjasz się rodzi! Mesyjasz się rodzi! Więc Go tobie, więc Go tobie przywitać się godzi! A gdzie Go jest? A gdzie Go jest? Radbym widzieć Tego, radbym widzieć Tego! Będziem kłaniać, będziem witać, jeśli Co godnego! Żydzie! Żydzie! W Betlejem miasteczku, w Betlejem

Re: Ulubiona koleda lub pastoralka

Dobrą Nowiną, że narodził się Zbawiciel. Żyd nie wierzy, wywiązuje się dialog, w końcu (dość szybko) argumenty teologiczne się wyczerpują (Żydzie, Żydzie, oto jawnie widzisz, a czemu się Boga twego wstydzisz? - ja starego Pana Boga jak należy umiem, ale Tego Maleńkiego jeszcze nie rozumiem), aż

Re: A ja chciałabym adoptowac sobie mamę :)

wickedwoman napisała: > pamiętajcie, że wszyscy mamy jedną Matkę, która zawsze zrozumie... To prawda. Jednakże ta Jedna Matka pozostaje abstrakcją - jak długo jesteśmy tutaj. Możemy widzieć Jej wyobrażenia w formie obrazów lub figur. Możemy widzieć poprzez teksty setek naszych kolęd

Re: Zrobiłabyś tak? Durne pytanie!

mamalgosia napisała: > luccio, no co Ty?!:) Kolacja we dwoje? Toż ja nie raz byłam na > czymś takim np. z moim Przyjacielem-Księdzem, a na herbatce we > dwoje > z kolegą z pracy (którego nawet nie lubię), a swego czasu > nawet z uczniem:) Nie, zdecydowanie nie są to

Zdjęcia:

Re: Wabienie płci przeciwnej

przyszłoby mi do głowy wartościować ludzi według posiadania bądź nie posiadania samochodu. A tak na marginesie chciałbym zauważyć, że jeśli ma się samochód, wówczas m.in. wzrasta, i to od razu o cały rząd wielkości, prawdopodobieństwo, że zrobi się (chcący lub też całkiem mimo woli) krzywdę sobie, lub

Re: przyjemne czekanie

Z pór roku: nie lubię czekać na wiosnę; boję się jej, zwłaszcza "osłabienia wiosennego", które w moim przypadku zawsze jej towarzyszy; nie lubię momentu, w którym dzień nagle wydłuża się od strony wieczoru - wydaje mi się, że światło dzienne wdziera się gwałtem w mój świat, a wraz z nim wszystko

Re: Małgorzata Dydek

Nie wiem. Wiem tylko, że przez całe stulecia, aż niemal do lat ostatnich, uważano sprawę Dziecka nienarodzonego umierającego wraz z ciałem Matki, a także kwestię Dziecka utraconego poprzez np. poronienie samoistne, za sprawę intymną pomiędzy Matką a Bogiem lub pomiędzy Rodzicami a Bogiem - nawet

Re: Czy to coś złego?

Widzisz - ja też czułem się związany wychowaniem, mianowicie regułami: co wolno w obcym domu, gdy on nie jest jeszcze drugim Domem; gdy się jest tam jeszcze gościem, a nie Współdomownikiem (pamiętaj, że wchodziłem tam jako gość płatny, dostarczający jakiegoś tam zarobku - niechby i drobnego). Całe

Re: Czy to coś złego?

wynajmujący pokój - a zatem jako źródło pieniędzy. Przecież mogło tak zostać: jedne wakacje, może kilka - "wypełnione" banalnymi rozmowami o pogodzie, ciekawostkach w okolicy, folklorze; banalnymi pytaniami, czy dobrze czuję się w pokoju, czy nic mi nie brak? - etc. etc. I na tym po kilku latach cała

Re: Dziękowanie Bogu.

Za to, że żyję - a żyjąc widzę, słyszę, mówię, chodzę; że umiem czytać i pisać. Że potrafiąc wszystko, co wymieniłem powyżej, wiem kim jestem, skąd pochodzę - i lepiej lub gorzej orientuję się, dokąd zmierzam. A szczególnie za to, że żyjąc na ziemi znajduję się już w czasie i miejscu, w którym

Re: Jeśli ktoś wybrał spalenie własnego ciała

. Mam teksty prac pisanych i przez Mamę, i przez Tatę. Myśl przelana na papier przez Tego, w czyjej głowie się narodziła. To więcej niż sto nagrobków! (NB: zupełnie nie rozumiem, dlaczego teksty pisane własnoręcznie przez Osoby uznane za święte lub błogosławione - są "relikwiami drugiego stopnia" - a

Re: Dlaczego...

Wiesz, to chodzi, czy też może chodzić o coś innego. Mama na krótko przed chorobą prowadzącą już prosto do śmierci po dwóch latach zdążyła mi powiedzieć, a ja potem doczytałem się jeszcze więcej porządkując po przeprowadzce papiery pozostałe po Rodzicach - że jeszcze przede mną poroniła