10 wyników w czasie 146 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Re: Temat, którego nie lubię :(((

A ja za to Ciebie, Addria, lubię :o) Spod klawiszków mi wyjęłaś, to co napisałaś. Myślę, że to wszystko jest nie kwestią stosowania bądź nie stosowania antykoncepcji, ale dojrzałości i uświadomienia sobie (ale takiego emocjonalnego, głębokiego uświadomienia sobie, bo teoretycznie to każdy

Re: lubię was:)

:o) Przepraszam, że zapytam, możesz oczywiście nie odpowiadać, jak to się stało, że tak radykalnie zmieniłaś poglądy? Ciekawi mnie to dlatego, że sama przechodziłam odejścia i powroty i ciągle jestem "niezrzeszona". Pozdrawiam serdecznie. -- A źródło wciąż bije...

Re: Wcale nie sezon ogórkowy - seks na ekranie it

głupoty romansideł, nawet jeżeli lubi je czytać dla relaksu, to większość oglądających porno nie zastanawia się nad tym, co za tym stoi, za złem takiego przemysłu w ogóle. Co do filmu "To właśnie miłość" też nie do końca się zgodzę. Co do normalnych uczuć - a zakochanie tego małego chłopca i żal

Zdjęcia:

Re: Spowiedź

Wywiad b. ciekawy. No ale co, jak na przykład protestańci się nie spowiadają, to nie rosną w wierze? A codzienny rachunek sumienia, modlitwa i tak dalej? Czy uważacie, że to w żadnym razie nie może zastąpić spowiedzi? Mnie nie chodziło tak bardzo o surowość/łagodność spowiedników, jak o

Re: Rytuały w związku / rodzinie

Przypomniał mi się jeden rytuał z dzieciństwa jeszcze. Byłam dzieckiem, które nie lubiło przytulania ani brania na ręce, i jedyne, co musiało być, to wieczorne liczenie kosteczek. Siadałam na łóżku, a mama mi liczyła kostki w kręgosłupie z góry na dół :o) -- A źródło wciąż bije...

Re: O politycznej poprawnosci

A ja chyba jakoś inaczej tę polityczną poprawność rozumiem, bo wcale nie oznacza ona dla mnie, że wszystko, co widzę, nazywam ładnym, nawet jeśli mi się nie podoba. Natomiast oznacza dla mnie zwracanie uwagi na treść własnych słów, po to, żeby ktoś się nimi nie poczuł obrażony. Oznacza

Re: Rozrywki chrześciajnina

A ja myślę, że można tu stosować zasadę poznawania po owocach. Jeśli zaczynam coś czytać lub oglądać i nagle czuję albo frustrację, że nudne i bez sensu, albo jakiś nieokreślony lęk czy niepokój (coś się złego szykuje) to daję sobie z tym spokój. Parę razy się przejechałam ostro na

Czy da się kogoś nawrócić? (początek wątku)

wyrasta z miłości Chrystusa, tylko z przeświadczenia "Ja wiem, znalazłem, i teraz Cię tym uszczęśliwie, czy tego chcesz, czy nie". Można jedynie świadczyć własnym życiem, a jeżeli już koniecznie słowami, to chyba mniej ich treścią, a bardziej tonem, otwartością na innego człowieka, miłością

Re: Kosciol dla kobiet?

A ja się poczułam w Kościele dyskryminowana - i to nie raz. I nie sądzę, żeby to była kwestia mojego przewrażliwienia feministycznego - bo pierwszy raz, gdy to się zdarzyło, miałam 8 lat. Przygotowywano nas do Pierwszej Komunii i powiedziano nam, że wszyscy, dziewczynki i chłopcy mają mówić

Re: Dumny czy skruszony - coś do przemyślenia

Mądrze isma napisała. Wg wielu punktów tego spisu nazwałabym siebie dumną. Ale w innych nie, bo z kolei fakt, że mam poczucie własnej wartości sprawia, że wiem, że nie uchybi mi przeproszenie kogoś czy przyznanie się do błędu. Myślę, że czasem ludzie, którzy bardzo siebie nie lubią, którym